 |
|
moblo.pl/profile/distance ;)
|
|
 |
|
Osobiście uważam , że bardziej do twarzy byłoby Ci ze mną u boku.
|
|
 |
|
jak wszystko może być na miejscu, skoro Ty masz w dupie, to co ja mam w sercu. /niemoje.
|
|
 |
|
oddajcie mi tego skurwysyna bo bez niego ledwo daje rady... | zakochana.pl
|
|
 |
|
mogę sobie wmawiać że bez ciebie jest mi lepiej, ale czasem po prostu potrzebuje twoich ramion. gdy pomyślę że kiedyś miałam tak codziennie łzy ciekną po policzkach. | zakochana.pl
|
|
 |
|
mam nadzieję że dziś płaczę za tobą ostatni raz, ostatni raz tęsknie za tym co było, ostatni. | zakochana.pl
|
|
 |
|
zniszczyłeś mnie, nie mam ochoty marzyć, serce nie kocha tak jak dawniej czuję jakbym uczucia wyczerpała na ciebie. | zakochana.pl
|
|
 |
|
czy tylko ja dziś nie mam ochoty na marzenia? | zakochana.pl
|
|
 |
|
i znów to samo. myślałam, że potrafie przez to przebrnąć, że nie zrobisz już na mnie wrażenia, że już na mnie nie działasz, nie w taki sposób jak kiedyś, że sie wyleczyłam. wmawiałam to sobie przez tak długi czas, że naprawde w to uwierzyłam. cały ten wysiłek, staranie sie nie myśleć, nie czuć, nie pamiętać, cała moja silna wola, wewnętrzna siła, wszystko to runęło, w ułamku sekundy. przelotne, przypadkowe ujrzenie prawego profilu Twojej twarzy wystarczyło, by wszystko to, czego tak usilnie i rozpaczliwie starałam sie pozbyć, wyrzucić z serca i głowy - wróciło .. / 170cm.pecha - 24.06.12r. 1:23 a.m.
|
|
 |
|
i znów to samo. myślałam, że potrafie przez to przebrnąć, że nie zrobisz już na mnie wrażenia, że już na mnie nie działasz, nie w taki sposób jak kiedyś, że sie wyleczyłam. wmawiałam to sobie przez tak długi czas, że naprawde w to uwierzyłam. cały ten wysiłek, staranie sie nie myśleć, nie czuć, nie pamiętać, cała moja silna wola, wewnętrzna siła, wszystko to runęło, w ułamku sekundy. przelotne, przypadkowe ujrzenie prawego profilu Twojej twarzy wystarczyło, by wszystko to, czego tak usilnie i rozpaczliwie starałam sie pozbyć, wyrzucić z serca i głowy - wróciło .. / 170cm.pecha data: 24.06.2012r., godz. 1:22
|
|
 |
|
jest 2:52, leże w łóżku słuchając Gunin' i próbując zasnąć. jest duszno, cholernie duszno, mimo otwartego na oścież okna. wciąż czuje w ustach gorycz nikotyny, pomieszanej z rozczarowaniem i zawiedzeniem. głowa pęka, nie mam siły, nawet by oddychać. tak ciężko oddychać tym zatrutym powietrzem, tym bardziej dławiąc sie własnymi łzami.. słysze lecący samolot. i wtedy w głowie mam już tylko jedną myśl - jak cholernie, całą sobą, chciałabym w tym momencie siedzieć na jednym z jego siedzeń i patrząc w dół, zostawiając to wszystko za sobą, lecieć. wśród chmur, wysoko, daleko, gdziekolwiek, byle dalej stąd, by móc zacząć żyć na nowo.. /170cm.pecha, data: 23.06.2012r., godz. 2:52
|
|
|
|