 |
|
wyhodowałam go sobie w serduszku, małego, przyjaznego, dającego ulgę. siedzi cichutko, ale kiedy jest potrzeba to się odzywa. nie wiesz o nim. nie powiem Ci o nim, bo nic co w moim sercu nie jest Ci znane. to małe coś ma na imię 'wyjebane'.
|
|
 |
|
przed oczami mam nas. nasze splecione ręce, pruderyjne spojrzenia. moją głowę skrupulatnie ułożoną na Twoich kolanach. ale nie ma słów. są tylko puste krzyki. nieme półsłowa. otwieramy usta na próżno, nie wydając z siebie dźwięków ani uczuć.treść naszych rozmów udało mi się zwyczajne wyeliminować ze wspomnień. teraźniejszość jest łatwiejsza bez obecności przeszłości.
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie, że brakowałoby mi go, nawet gdybym go nie poznała.
|
|
 |
|
kochasz mnie,albo nienawidzisz. w jednym i drugim są pozytywy,jeśli mnie kochasz-jestem w Twoim sercu. jeśli mnie nienawidzisz-jestem zawsze w Twoich myślach.
|
|
 |
|
co dnia czuję zatrute powietrze,i wciąż muszę nim oddychać.
|
|
 |
|
''oczy mogą płakać,jednak musisz zapomnieć.''
|
|
 |
|
wiem,że masz żal do mnie,za przeszłość.przepraszam.
|
|
 |
|
''wczoraj w nocy nie spałem,która to już noc z rzędu?''
|
|
 |
|
brak szczęścia,brak miłości,brak bezpieczeństwa.
|
|
 |
|
Uświadomiłam sobie, że nie jesteśmy przyjaciółmi, nie szanujemy się. Miotamy się między niechęcią, miłością, poczuciem winy i obowiązku. Raz się kochamy, potem trzaskamy drzwiami. To nie jest dobra miłość. To jest rodzaj niewoli. Uczciwie byłoby przyznać się do tego i odejść
|
|
 |
|
rozchodzą się nasze drogi,a Ty wciąż chcesz więcej..czułych słów.
|
|
|
|