głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika dgddude

Chwile radości  coś jak back to oldschool.

visiblle dodano: 17 stycznia 2012

Chwile radości, coś jak back to oldschool.
Autor cytatu: mauvais

Nie akceptuję ludzi  którzy śmią wątpić w moją wspaniałość.

misspandora dodano: 17 stycznia 2012

Nie akceptuję ludzi, którzy śmią wątpić w moją wspaniałość.

  Och  widzę  że dziś coś nie tak z Twoimi włosami..   A ja widzę  ze coś nie tak z Twoją twarzą.

misspandora dodano: 16 stycznia 2012

- Och, widzę, że dziś coś nie tak z Twoimi włosami.. - A ja widzę, ze coś nie tak z Twoją twarzą.

I znów wracasz  więc znów ta nasza prywatna  dziwna miłość na pół etatu i znów szczęście i mało papierosów i znów zapominanie o zabezpieczeniu i nie wychodzenie całymi dniami z łóżka i całymi nocami z pubów i głupie zdjęcia i udawanie  że nie słyszymy jak ktoś dzwoni i nasza muzyka i uśmiechy i mrugnięcia i stwierdzenia  że życie jednak nie boli tak bardzo  no i serca  posklejane tylko po to  żeby mogły połamać się po raz kolejny.

niecalkiemludzka dodano: 16 stycznia 2012

I znów wracasz, więc znów ta nasza prywatna, dziwna miłość na pół etatu i znów szczęście i mało papierosów i znów zapominanie o zabezpieczeniu i nie wychodzenie całymi dniami z łóżka i całymi nocami z pubów i głupie zdjęcia i udawanie, że nie słyszymy jak ktoś dzwoni i nasza muzyka i uśmiechy i mrugnięcia i stwierdzenia, że życie jednak nie boli tak bardzo, no i serca, posklejane tylko po to, żeby mogły połamać się po raz kolejny.

zgraja takich jak Ty może czyścić nam buty.

congratulations dodano: 16 stycznia 2012

zgraja takich jak Ty może czyścić nam buty.

jeśli wszystko jest tak jak sobie wymarzyłaś  nie masz pecha a Twoje życie to istna bajka to lepiej się kurwa obudź bo to na pewno sen.

congratulations dodano: 16 stycznia 2012

jeśli wszystko jest tak jak sobie wymarzyłaś, nie masz pecha a Twoje życie to istna bajka to lepiej się kurwa obudź bo to na pewno sen.

 Cześć kochanie co robisz?  Nic specjalnego. Jestem strasznie zmęczony i idę zaraz spać. A Ty skarbie?  Stoję za Tobą w tym pieprzonym klubie.

congratulations dodano: 16 stycznia 2012

-Cześć kochanie co robisz? -Nic specjalnego. Jestem strasznie zmęczony i idę zaraz spać. A Ty skarbie? -Stoję za Tobą w tym pieprzonym klubie.
Autor cytatu: tryagain

Fajnie  że masz ładne ciuchy. Szkoda  że z ryjem Ci nie wyszło.

congratulations dodano: 15 stycznia 2012

Fajnie, że masz ładne ciuchy. Szkoda, że z ryjem Ci nie wyszło.

Dziś  już za moment będziemy robić to  co w każdą niedzielę. Zaraz przyjdziesz  pocałujemy się na powitanie  zaczniemy opowiadać jak było na wczorajszych imprezach  które każde z nas zaliczyło osobno  pewnie pokłócimy się o jakaś plastikową dziwkę czy dziwnego typa  potem zaczniemy całować się jeszcze namiętniej i pić wódkę  słuchając rapu na przemian z rockiem  opróżnimy flaszkę  popalimy fajki  pokochamy się parę razy  potem będziemy leżeć na łóżku  wodząc palcami wzdłuż swoich pleców i z całych sił będziemy starali się nie wypowiedzieć na głos tego  co każde z nas doskonale wie  jak co tydzień będziemy ukrywać to  że nic tak naprawdę dla siebie nie znaczymy.

niecalkiemludzka dodano: 15 stycznia 2012

Dziś, już za moment będziemy robić to, co w każdą niedzielę. Zaraz przyjdziesz, pocałujemy się na powitanie, zaczniemy opowiadać jak było na wczorajszych imprezach, które każde z nas zaliczyło osobno, pewnie pokłócimy się o jakaś plastikową dziwkę czy dziwnego typa, potem zaczniemy całować się jeszcze namiętniej i pić wódkę, słuchając rapu na przemian z rockiem, opróżnimy flaszkę, popalimy fajki, pokochamy się parę razy, potem będziemy leżeć na łóżku, wodząc palcami wzdłuż swoich pleców i z całych sił będziemy starali się nie wypowiedzieć na głos tego, co każde z nas doskonale wie, jak co tydzień będziemy ukrywać to, że nic tak naprawdę dla siebie nie znaczymy.

szlugi na przerwach to już prawie przedmiot szkolny.

congratulations dodano: 14 stycznia 2012

szlugi na przerwach to już prawie przedmiot szkolny.

zapaliłeś mi przed oczami zapałkę  a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę  bez zawahania. kiedy spytałam co robisz  odpowiedziałeś  że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego  uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę  ale nie lubię być ironiczna.

abstracion dodano: 14 stycznia 2012

zapaliłeś mi przed oczami zapałkę, a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę, bez zawahania. kiedy spytałam co robisz, odpowiedziałeś, że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego, uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę, ale nie lubię być ironiczna.

cały dzień oczekuję momentu  kiedy mogę zamknąć oczy  prymitywnie drżąc powiekami z obawy  że nie uda mi się przypomnieć rysów Twojej twarzy. marzę. marzę bez nadziei  ale z uśmiechem  że mogę Cię mieć chociaż w takiej postaci. zasypiam  starając się przypomnieć Twój zapach. kurczowo ściskając poduszkę prawie potrafię oszukać samą siebie  że przytulam właśnie Ciebie  że czuję Twoje kości miednicze  uwierające mnie w tył pleców. później najgorszy moment  budzę się  gwałtownie siadając na łóżku. po mojej koszuli ciekną strużkiem łzy. podnoszę powieki  wiedząc że znowu uciekłeś. spoglądam przez okno  siadając na parapecie. nie. najpierw odsuwam znicze  które mam przygotowane każdego dnia  żeby Cię odwiedzić. siadam obok nich i szepczę po cichu  żebyś dał mi chwilę na zebranie się i zaraz do Ciebie pędzę  żeby jak codzień zostawić ślady szminki na Twoim imieniu  wygrawerowanym na marmurowej płycie.

abstracion dodano: 14 stycznia 2012

cały dzień oczekuję momentu, kiedy mogę zamknąć oczy, prymitywnie drżąc powiekami z obawy, że nie uda mi się przypomnieć rysów Twojej twarzy. marzę. marzę bez nadziei, ale z uśmiechem, że mogę Cię mieć chociaż w takiej postaci. zasypiam, starając się przypomnieć Twój zapach. kurczowo ściskając poduszkę prawie potrafię oszukać samą siebie, że przytulam właśnie Ciebie, że czuję Twoje kości miednicze, uwierające mnie w tył pleców. później najgorszy moment, budzę się, gwałtownie siadając na łóżku. po mojej koszuli ciekną strużkiem łzy. podnoszę powieki, wiedząc że znowu uciekłeś. spoglądam przez okno, siadając na parapecie. nie. najpierw odsuwam znicze, które mam przygotowane każdego dnia, żeby Cię odwiedzić. siadam obok nich i szepczę po cichu, żebyś dał mi chwilę na zebranie się i zaraz do Ciebie pędzę, żeby jak codzień zostawić ślady szminki na Twoim imieniu, wygrawerowanym na marmurowej płycie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć