 |
|
'' Pokochałam cię bez reszty i nic nam nie zostało na życie.''
|
|
 |
|
Cz.2 Miłość to coś niepojętego, raz zasiana w sercu potrafi żyć wiecznie i żadne prośby, zakazy i tłumaczenia, że nie warto są niczym w porównaniu z jej siłą i wytrzymałością. Miłość to uczucie bezwarunkowe, kochasz i nic tego nie zmieni, bo nawet jeśli człowiek już wycieńczony zdecyduje się od niej odejść zawsze znajdzie się coś co zechce go przy tej miłości zatrzymać. Miłość jest biegaczką, która nie wycofuje się z biegu nawet wtedy, gdy jest bardzo zmęczona i nikt nie zrozumie jej tak dobrze jak tylko ten kto w tych zawodach wystartował. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Miłość jest dziwnym zjawiskiem. Nie pyta o nic, głęboką posiada nadzieję. Nie zważa na to czy ktoś jest warty kochania czy zwyczajnie na tą naszą miłość nie zasługuje. Jest siłą, aby żyć, ale jednocześnie jej zniknięcie powoduje, że jest naszą największą słabością i nie potrafimy bez niej funkcjonować. Nie zwraca uwagi na to czy jest akceptowana i potrzebna, ani na to, że czasem lepiej żeby zniknęła, bo nie jest doceniania, a ona mimo wszystko jest i niezmiennie wysoko ceni obiekt swojej miłości. Często widzi to czego nie ma, albo to co jest ukryte naprawdę głęboko w człowieku. Czasem się myli, jest nieufna, unosi pychą i gniewem, a jednak w tym wszystkim wciąż wybaczająca.
|
|
 |
|
"Potrzebuję ciepła, tej szczerości lecę w nicość,
nie wstydzę się miłości - byłbym przecież hipokrytą.
Wiele bólu mam, wiele nienawiści też,
świeżych wiele ran, szczerych prawdziwości chcę."
|
|
 |
|
"Doceń to co masz, tego się trzymaj.Zrzuć z twarzy grymas, to co złe to wymarz, bo ten czas jest Twój, jest nasz, nie jest jak w snach, ale będzie lepiej."
|
|
 |
|
"Rana cały czas krwawi, pewnie znów mi się przyśnisz. Teraz piję bez względu na to co o tym myślisz."
|
|
 |
|
Była tak cholernie skomplikowana , jedna wielka chodząca sprzeczność , która nie wiadomo jak zareaguje w danej sytuacji , jej stan był zależny od kąta padania promieni słonecznych , kierunku wiejącego wiatru , ilości potknięć o własne wspomnienia.
|
|
 |
|
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć, przytulić, złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy. Bym mogła nosić twoją za dużą bluze, która przesiąknięta będzie twoim zapachem. Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupote, by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami. Po prostu bądź, zostań i nie odchodź.
|
|
 |
|
Gdybym tylko mogła powiedzieć Ci jak żaluję wielu rzeczy na pewno byśmy nie byli teraz od siebie tak daleko.Gdybym mogła Ci jeszcze raz wyjaśnić wszystko i posłuchać Twoich wyjaśnień , jakoś to ułożyć. Boże , daj mi jeszcze jedną szansę.
|
|
 |
|
Widzę jak na nią patrzysz... wiem, bo kiedyś tak samo patrzyłeś na mnie...
|
|
|
|