 |
|
Ale tak naprawdę nie lubię siebie. Za dużo złego sobie zrobiłam, by móc teraz patrzeć sobie prosto w oczy, bez ich zamknięcia.
|
|
 |
|
nie pytaj czy jej zimno, ona w sercu nosi trwogi mróz. przetrwała już najbardziej mroźne zimy Jego nastrojów. wytrzyma wszystko.
|
|
 |
|
nie ważne z kim przyszedłeś, nie ważne z kim piłeś. ważne, kto się Tobą zaopiekował jak nie miałeś już sił.
|
|
 |
|
Co to za przyjaźń, która tak po prostu znika.
|
|
 |
|
Pierwsza minuta może być jak ostatnia, dlatego ceń jak ostatnią.. [ SULIN ♥ ]
|
|
 |
|
Gdy rozmawialiśmy do późnych godzin, miałem kłopoty z przebudzeniem się. Teraz, kiedy nie rozmawiamy wcale zaczynam mieć problemy ze snem. [ ampty ]
|
|
 |
|
Boję się powiedzieć co czuję. Sucho w ustach, brak słów... [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
I mimo, że masz u stóp cały świat to wszyscy widzą twój każdy dzień wypełnia ból.
|
|
 |
|
nie ma drugich takich jak my , są podobni ale nie są tacy sami. Może zachowują się podobnie i czują podobnie a przy tym wszystkim są podobnie pojebani. I może też mają rozpierdol w psychikach i są tymi złymi. I może potrafią odpierdalać naprawdę niezłe akcje , nie takie jak nasze ale również dobre. I może są w tym wszystkim zagubieni jak my i cholernie zniszczeni ale przecież nie są nami. Jesteśmy jedyni , ta cała otoczka i ten szum wokół , to wszystko jest nieważne , rozumiesz ? Nie ma takich jak my , jesteśmy jedyni i może gdybyśmy się nie poznali to oni byliby nami ? Chociaż nie nikt przecież jak my nie potrafi aż tak perfekcyjnie się ranić / nacpanaaa
|
|
 |
|
Witaj. Pierwszy raz od czasu Twojej śmierci jestem w stanie kierować słowa pełne uczuć do Ciebie, a nie pełne żalu do Boga. Wiele razy obwiniałam Go o Twoje odejście. Wiem, że chciałeś żyć. Po prostu choroba Cię zaskoczyła, a potem wyniszczyła Twój organizm. Wieść o Twoim odejściu zburzyła mój świat. Nie umiałam go sobie wyobrazić bez Ciebie. Szlochałam, wyklinałam i obwiniałam wszystkich tylko nie samą siebie. A przecież wiele i mojej winy. Nie zdążyłam Cię za wszystko przeprosić. Do dziś mnie męczy, że nie było mnie z Tobą, gdy Bóg zabierał Cię do siebie. Nigdy się z tym nie pogodzę. Nawet chciałam do Ciebie dołączyć, ale zostałam po tej stronie. Wiedziałam, że tego byś sobie życzył. Bym żyła. Ciągle Cię kocham, bardzo tęsknię i czekam, aż staniesz w moich drzwiach. Powiedz mi. Czy moje czekanie nie jest na marne? Czy jesteś dumny ze swojej Kini, że kontynuuje walkę o lepsze jutro? Możesz nawet darować sobie odpowiedzi. Po prostu wróć. / kinia-96
|
|
 |
|
tylko Ty dziś wiesz, jak mogę kogoś kochać
|
|
 |
|
popadłam w totalną depresje, pełną beznadziei i bezsilności, nie wiem co mam ze sobą zrobić, czuje się jak strasznie zagubione dziecko, które widzi pomoc, ma ją na wyciągniecie ręki, jadnak za cholere nie może jej dostać.
|
|
|
|