 |
|
Nikt o zdrowych zmysłach nie darzy Cię zaufaniem,
matka karmiąc piersią zakładała Ci kaganiec
|
|
 |
|
Zarzekasz się, nie masz z tym nic wspólnego,
masz szczerych przyjaciół, oni mówią co innego
|
|
 |
|
Znam wielu ludzi, niektórzy są fałszywi, uwierz
A tak w ogóle, może teraz o Tobie mówię
|
|
 |
|
Ja dziś potrafię do błędu się przyznać, trudna decyzja, ciężko to wyznać
|
|
 |
|
Nikt nie obiecywał nam, że w życiu będzie łatwo
|
|
 |
|
Dziwne układy, świat zazdrości
O dziwo twoje imię jest na liście gości.
|
|
 |
|
masz świadomość i rozum, a to recepta by być wolnym.
|
|
 |
|
jaki jest sens istnienia, skoro myślisz, że masz rację?
|
|
 |
|
I jeśli myślisz, że już wszystko rozumiesz
to połóż się i odejdź, bo możesz już umrzeć.
|
|
 |
|
Powiedz o czym mówią, gubię się w słowach
które służą po to by nas zaczarować.
|
|
 |
|
I widzieć ją jaka jest, starać się rozumieć
W głosów tłumie czego naprawdę chce i co czuje.
|
|
 |
|
Codziennie w innym stanie ją spotykasz
Lecz czujesz tylko dumę, gdy ktoś o nią Cię zapyta.
|
|
|
|