 |
|
wczorajsze kolory dziś wydają się blade i chyba nie chce mi się nawet żyć
|
|
 |
|
najśmieszniej to jest na początku z pozoru jest w porządku
|
|
 |
|
lecz za nic nigdy Was porzucić nie chciałem, zawsze wracałem, choć trzymałem dystans
|
|
 |
|
chyba Was bardziej rozumiałem gdy patrzyłem z daleka
|
|
 |
|
lubisz czuć ją słodką jak miód i cukierki nie chcesz się wyplątać z pętli
|
|
 |
|
w oczach już robi się ciemno mam dosyć, tęsknie za chwilą spokoju bezcenną
|
|
 |
|
Szczęściem po równo nikt nas nigdy nie podzieli,
trzeba żyć z całych sił to nasz czas na tej ziemi!
|
|
 |
|
A rano mdłości i żal do samych siebie,
po chuj biegliśmy w stronę której żaden nie był pewien,ja nie wiem.
|
|
 |
|
Mówi się trudno,a większość spływa po nas,
nie chcemy wygrywać możemy dać się pokonać.
|
|
 |
|
Pamiętam jak wczoraj martwiło nas dziś a dziś nie martwi nas już żadne jutro
|
|
 |
|
człowiek jest taki - doceni, gdy coś straci
i uczy się na błędach więc doceniam moich braci
i bardzo bym chciał mieć już życie spokojne
oderwać się od świata gdzie wartością są pieniądze
|
|
 |
|
Z miasta szans miliona, gdzie co drugi szasta milionami,
mam znamiona, które nazywam bliznami
|
|
|
|