 |
|
Ludzie uwierzyli we mnie kiedy ja uwierzyłem w siebie i zapragnąłem więcej, dziś spełniam marzenie.
|
|
 |
|
Wyciągnij ręce, i pokaż drogowskazy, ktore stały sie przeklęte. To trumna nieszczęsc, pełnia żywych zwłok, ktora wykrwawia sie deszczem, przez cały kurwa rok.
|
|
 |
|
Prowadzeni przez instynkt, tłumiąc głos rozsądku znowu los okazał się mniej w porządku. W głowie ciąg słów, samotność czterech kątów, i nie wpierdalaj mi swoich moralnych osądów.
|
|
 |
|
Mimo, że masz mnóstwo własnych problemów to z chęcią przyjmujesz problemy swoich przyjaciół.
|
|
 |
|
tu pośród martwych dusz kurz opada wiele wolniej, co rano trzeba wstać, a co wieczór zapomnieć
|
|
 |
|
ty połóż się przestań wierzyć spróbuj zasnąć, bo wiara i nadzieja częściej niż latarnie gasną
|
|
 |
|
wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
|
|
 |
|
jebać biling nie potrzebuje opinii żeby czuć się lepiej niż się czuje w tej chwili
|
|
 |
|
zejdź tu do mnie wspomnij nieprzytomnie, głuchym szeptem przypomnij mi o mnie
|
|
 |
|
weź zatrzymaj się na chwile popatrz, ile razy spierdoliłeś stąd i ile razy wróciłeś
|
|
 |
|
jeśli masz strach, że już cię ktoś skreślił to dobrze byłoby zadzwonić i to sprawdzić, wiesz mi
|
|
|
|