głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika destroyaa

Wypłakałam wszystkie moje łzy i nie mam zamiaru do tego wracać. Rany się zabliźniły  choć potrzebowały długiego czasu  aby przestała sączyć się z nich krew. Nie liczę  że przeprosisz mnie za swoje błędy  mogę jedynie podejrzewać  że wrócisz  aby zniszczyć we mnie resztki wiary. Jednak ja wciąż oddycham  płuca dostarczają tlenu do mojego zatrutego Twoją obecnością organizmu  a serce nadal pompuje krew  mimo bólu  jakiego mu dostarczyłeś. Radzę sobie bez zbędnych pytań z Twojej strony  przecież gdybym wyszeptała  że gniję bez Twojej miłości  nie odnalazłbyś w sobie tej odrobiny człowieczeństwa  aby mi pomóc. Dlatego układam swoje życie bez Ciebie  mimo rozcinających zagojone rany wspomnień. Usunęłam Twój numer z mojego telefonu  spaliłam wszystkie wspólne zdjęcia  na których i tak nie wyszedłeś przekonująco. Nie potrzebuję żadnych pamiątek  Twoje niespełnione obietnice wystarczą  abyś kojarzył mi się z kłamcą. Teraz jesteś już tylko kolejnym epizodem do zapomnienia.   welcometoreality

welcometoreality dodano: 14 kwietnia 2013

Wypłakałam wszystkie moje łzy i nie mam zamiaru do tego wracać. Rany się zabliźniły, choć potrzebowały długiego czasu, aby przestała sączyć się z nich krew. Nie liczę, że przeprosisz mnie za swoje błędy, mogę jedynie podejrzewać, że wrócisz, aby zniszczyć we mnie resztki wiary. Jednak ja wciąż oddycham, płuca dostarczają tlenu do mojego zatrutego Twoją obecnością organizmu, a serce nadal pompuje krew, mimo bólu, jakiego mu dostarczyłeś. Radzę sobie bez zbędnych pytań z Twojej strony, przecież gdybym wyszeptała, że gniję bez Twojej miłości, nie odnalazłbyś w sobie tej odrobiny człowieczeństwa, aby mi pomóc. Dlatego układam swoje życie bez Ciebie, mimo rozcinających zagojone rany wspomnień. Usunęłam Twój numer z mojego telefonu, spaliłam wszystkie wspólne zdjęcia, na których i tak nie wyszedłeś przekonująco. Nie potrzebuję żadnych pamiątek, Twoje niespełnione obietnice wystarczą, abyś kojarzył mi się z kłamcą. Teraz jesteś już tylko kolejnym epizodem do zapomnienia. / welcometoreality

jeszcze niedawno wtuleni w siebie staliśmy przed lustrem. z uśmiechem na ustach podkreślał jak idealnie do siebie pasujemy. dokładnie oglądał każdy skrawek mojego ciała w poszukiwaniu śladów po sobie. chwytał mnie za głowę i mocno nią potrząsając krzyczał   że jestem piękna  a wszystkie moje kompleksy są nieuzasadnione. robił głupie miny bylebym nie mogła opanować śmiechu. chwytał mnie w ramiona i czule całował. dzisiaj stoję przed tym samym lustrem całkiem sama. podkrążone oczy. sine usta. coraz chudsze ciało. drżące ręce trzymające kawę i papierosa. makijaż stał się moim najlepszym przyjacielem. idealnie ukryje nieprzespane od płaczu noce. namaluje uśmiech. nic nie zauważysz. nie pokażę przecież  że sobie nie radzę  jestem na to zbyt dumna. łatwiej jest zagrać dobrze sprawdzoną rolę  nie pozwalając spojrzeć sobie w oczy. mogę wszystko ukryć  nawet największy ból. podkład  tusz do rzęs  bluzka z dłuższym rękawem  nic trudnego. ale oczu nie oszukam  zawsze zdradzą co czuję.

briefly dodano: 14 kwietnia 2013

jeszcze niedawno wtuleni w siebie staliśmy przed lustrem. z uśmiechem na ustach podkreślał jak idealnie do siebie pasujemy. dokładnie oglądał każdy skrawek mojego ciała w poszukiwaniu śladów po sobie. chwytał mnie za głowę i mocno nią potrząsając krzyczał , że jestem piękna, a wszystkie moje kompleksy są nieuzasadnione. robił głupie miny bylebym nie mogła opanować śmiechu. chwytał mnie w ramiona i czule całował. dzisiaj stoję przed tym samym lustrem całkiem sama. podkrążone oczy. sine usta. coraz chudsze ciało. drżące ręce trzymające kawę i papierosa. makijaż stał się moim najlepszym przyjacielem. idealnie ukryje nieprzespane od płaczu noce. namaluje uśmiech. nic nie zauważysz. nie pokażę przecież, że sobie nie radzę, jestem na to zbyt dumna. łatwiej jest zagrać dobrze sprawdzoną rolę, nie pozwalając spojrzeć sobie w oczy. mogę wszystko ukryć, nawet największy ból. podkład, tusz do rzęs, bluzka z dłuższym rękawem, nic trudnego. ale oczu nie oszukam, zawsze zdradzą co czuję.

Tak wiele razy zastanawiam się o czym myślisz w danym momencie  jak się uśmiechasz  jaki kolor mają Twoje włosy  i jak błyszczą się oczy  kiedy promienie słońca padają na nie w słoneczny dzień. Zastanawiam się jak reagujesz na stres i sytuacje bez wyjścia  jak brzmi Twój krzyk i jak wyglądają Twoje drżące dłonie. Zastanawiam się jak brzmi ton Twojego głosu  kiedy mówisz o uczuciach. Często myślę też  jakich perfum używasz  czy pachniesz truskawkami  malinami czy może czymś bardziej wykwintnym? Chciałbym zobaczyć jak się uśmiechasz  kiedy widzisz mnie stojącego przed Tobą. Chciałbym po prostu wiedzieć kim jesteś  bo mimo  że Cię nie znam  wbiłaś się w moje serce. mr.lonely

mr.lonely dodano: 14 kwietnia 2013

Tak wiele razy zastanawiam się o czym myślisz w danym momencie, jak się uśmiechasz, jaki kolor mają Twoje włosy, i jak błyszczą się oczy, kiedy promienie słońca padają na nie w słoneczny dzień. Zastanawiam się jak reagujesz na stres i sytuacje bez wyjścia, jak brzmi Twój krzyk i jak wyglądają Twoje drżące dłonie. Zastanawiam się jak brzmi ton Twojego głosu, kiedy mówisz o uczuciach. Często myślę też, jakich perfum używasz, czy pachniesz truskawkami, malinami czy może czymś bardziej wykwintnym? Chciałbym zobaczyć jak się uśmiechasz, kiedy widzisz mnie stojącego przed Tobą. Chciałbym po prostu wiedzieć kim jesteś, bo mimo, że Cię nie znam, wbiłaś się w moje serce./mr.lonely

Drzwi się zatrzasnęły  a ja zostałem sam w pokoju pełnym wspomnień. Siadam w fotelu i rozglądam się dookoła z myślą  że zaraz się tu pojawisz. Przypominam sobie chwile  kiedy siadałaś mi na kolanach  a ja szeptałem Ci do ucha słodkie słowa  które sprawiały  że Twoje policzki się czerwieniły  a kąciki ust układały się w uśmiech. Biorę w dłoń fajkę i odpalam ją  zaciągam się raz  drugi  trzeci  w dymie kłębiącym się nad moją głową widzę Twoją twarz  która powtarzała mi wielokrotnie  że jak nie rzucę tego gówna  to ostro tego pożałuję. Zaśmiałem się ironicznie zaciągając się ponownie a drugą ręką chwyciłem niedopite piwo stojące na podłodze. Zacząłem zastanawiać się  co takiego się stało  że nasze drogi zaczęły się rozjeżdżać  a my oboje pogubiliśmy się gdzieś w całej tej podróży. Przecież było tak dobrze  rozumieliśmy się bez słów  a co najważniejsze kochaliśmy się bezgranicznie. Pękło to  co miało mieć przyszłość  a wszystko przez dziewczynę  która wtargnęła w moje serce. mr.lonely

mr.lonely dodano: 14 kwietnia 2013

Drzwi się zatrzasnęły, a ja zostałem sam w pokoju pełnym wspomnień. Siadam w fotelu i rozglądam się dookoła z myślą, że zaraz się tu pojawisz. Przypominam sobie chwile, kiedy siadałaś mi na kolanach, a ja szeptałem Ci do ucha słodkie słowa, które sprawiały, że Twoje policzki się czerwieniły, a kąciki ust układały się w uśmiech. Biorę w dłoń fajkę i odpalam ją, zaciągam się raz, drugi, trzeci, w dymie kłębiącym się nad moją głową widzę Twoją twarz, która powtarzała mi wielokrotnie, że jak nie rzucę tego gówna, to ostro tego pożałuję. Zaśmiałem się ironicznie zaciągając się ponownie a drugą ręką chwyciłem niedopite piwo stojące na podłodze. Zacząłem zastanawiać się, co takiego się stało, że nasze drogi zaczęły się rozjeżdżać, a my oboje pogubiliśmy się gdzieś w całej tej podróży. Przecież było tak dobrze, rozumieliśmy się bez słów, a co najważniejsze kochaliśmy się bezgranicznie. Pękło to, co miało mieć przyszłość, a wszystko przez dziewczynę, która wtargnęła w moje serce./mr.lonely

Czy kiedykolwiek spojrzałeś w lustro i zastanawiałeś się kogo widzisz? Czy miałeś ochotę roztrzaskać tą szklaną powierzchnię  by pozbyć się osoby  którą musisz zaakceptować  aby móc przebywać z nią 24 godziny na dobę? Tak  mówię o Tobie... Jesteś bohaterem  mimo błędów  które zdarza Ci się popełniać i słów  które nie powinny wypłynąć z Twoich ust. Spójrz na siebie  jesteś silniejszy niż wszyscy  którzy sprawiają  że upadasz. Twoje łzy są dowodem  że przegrałeś tą wojnę  ale odchodzisz z wysoko uniesioną głową  świadomy  że nie zraniłeś podczas jej trwania żadnej istoty. Bądź z siebie dumny  tak dzielnie znosisz każdą porażkę i przezwyciężasz każdy kompleks  rodzący się w Twojej głowie. I zapamiętaj kim jesteś  aby nikt nie mógł przedrzeć się do Twoich myśli i wmówić Ci  jaki powinieneś być. Kiedyś  zmęczony życiem  z uśmiechem na ustach zapadniesz w sen  kończąc wędrówkę do doskonałości. Wiesz już kogo widziałeś w lustrze przez te wszystkie lata? Idealnego siebie.   welcometoreality

welcometoreality dodano: 14 kwietnia 2013

Czy kiedykolwiek spojrzałeś w lustro i zastanawiałeś się kogo widzisz? Czy miałeś ochotę roztrzaskać tą szklaną powierzchnię, by pozbyć się osoby, którą musisz zaakceptować, aby móc przebywać z nią 24 godziny na dobę? Tak, mówię o Tobie... Jesteś bohaterem, mimo błędów, które zdarza Ci się popełniać i słów, które nie powinny wypłynąć z Twoich ust. Spójrz na siebie, jesteś silniejszy niż wszyscy, którzy sprawiają, że upadasz. Twoje łzy są dowodem, że przegrałeś tą wojnę, ale odchodzisz z wysoko uniesioną głową, świadomy, że nie zraniłeś podczas jej trwania żadnej istoty. Bądź z siebie dumny, tak dzielnie znosisz każdą porażkę i przezwyciężasz każdy kompleks, rodzący się w Twojej głowie. I zapamiętaj kim jesteś, aby nikt nie mógł przedrzeć się do Twoich myśli i wmówić Ci, jaki powinieneś być. Kiedyś, zmęczony życiem, z uśmiechem na ustach zapadniesz w sen, kończąc wędrówkę do doskonałości. Wiesz już kogo widziałeś w lustrze przez te wszystkie lata? Idealnego siebie. / welcometoreality

Sądziłem  że oddałem jej serce w stu procentach. Sądziłem  że zaakceptowała je takim jakim jest  z kilkoma ranami  trochę dziurawe i stłamszone  ale mimo wszystko wciąż bijące  bijące dla niej. Ciepło którym emanowało  nie zmieniło się w ogóle  było tak samo gorące jak dawniej  gorące jak wtedy  kiedy  jeszcze było nie naruszone  bez skazy  idealne i nie zranione  sam dziwiłem się  że jest w stanie tak pokochać  po tylu potknięciach i porażkach jakie spotkało na swojej drodze. Uzależniło się od niej. Pragnęło jej wciąż więcej  jednak kiedy zaczęła się oddalać  poczułem jak słabnie. Zaczęło stygnąć  ciepło nie było już tak bardzo odczuwalne. Były momenty  kiedy czułem  że przestawało bić  kiedy z kolejną butelką wódki i fajkiem w ustach  prosiłem Boga o jej obecność wtedy  kiedy najbardziej jej potrzebowałem. mr.lonely

mr.lonely dodano: 14 kwietnia 2013

Sądziłem, że oddałem jej serce w stu procentach. Sądziłem, że zaakceptowała je takim jakim jest, z kilkoma ranami, trochę dziurawe i stłamszone, ale mimo wszystko wciąż bijące, bijące dla niej. Ciepło którym emanowało, nie zmieniło się w ogóle, było tak samo gorące jak dawniej, gorące jak wtedy, kiedy jeszcze było nie naruszone, bez skazy, idealne i nie zranione, sam dziwiłem się, że jest w stanie tak pokochać, po tylu potknięciach i porażkach jakie spotkało na swojej drodze. Uzależniło się od niej. Pragnęło jej wciąż więcej, jednak kiedy zaczęła się oddalać, poczułem jak słabnie. Zaczęło stygnąć, ciepło nie było już tak bardzo odczuwalne. Były momenty, kiedy czułem, że przestawało bić, kiedy z kolejną butelką wódki i fajkiem w ustach, prosiłem Boga o jej obecność wtedy, kiedy najbardziej jej potrzebowałem./mr.lonely

Dziękuję! Jednak w moich oczach jesteś mistrzynią i mogłabym się jedynie od Ciebie uczyć  tym bardziej dziękuję za takie słowa :  teksty welcometoreality dodał komentarz: Dziękuję! Jednak w moich oczach jesteś mistrzynią i mogłabym się jedynie od Ciebie uczyć, tym bardziej dziękuję za takie słowa :) do wpisu 14 kwietnia 2013
Co mam Ci powiedzieć?To co byś chciała usłyszeć?Nie chce Cię okłamywać że jest zajebiście a wszystko mi się układa tak jakbym tego chciał.Może trochę za Tobą tęsknie i trochę o Tobie myślę ale jestem pewny swoich uczuć i tego czego w życiu chcę.Zmieniłem coś w sobie.Życie?Nadal je przeklinam.Rzuca mi ciągle kłody pod nogi i nie pozwala podnieść się z dna na którym się znalazłem.Walczę.Walczę do końca   zawsze tak jak uczyła mnie Matula.Bo to Ona zawsze powtarzała mi  że nie ważne jak ciężko będzie wraz z wiekiem bym się nie poddawał. Pamiętam  każdą jej radę   biorę sobie wszystko do serca i staram się być lepszym synem chociaż nie zawsze mi to wychodzi. Nawet kiedy będę pewny  że mój czas by odejść  zniknąć nadchodzi nie przyznam się do swoich słabości. Nie jestem odpowiednim kandydatem na męża dla żadnej dziewczyny   ojcem tym bardziej dobrym nie będę i doskonale o tym wiem mimo tego nadal mam jedno  małe marzenie z dzieciństwa  które chce zrealizować w przyszłości..   dearmad

dearmad dodano: 14 kwietnia 2013

Co mam Ci powiedzieć?To co byś chciała usłyszeć?Nie chce Cię okłamywać,że jest zajebiście,a wszystko mi się układa tak jakbym tego chciał.Może trochę za Tobą tęsknie i trochę o Tobie myślę ale jestem pewny swoich uczuć i tego czego w życiu chcę.Zmieniłem coś w sobie.Życie?Nadal je przeklinam.Rzuca mi ciągle kłody pod nogi i nie pozwala podnieść się z dna,na którym się znalazłem.Walczę.Walczę do końca - zawsze tak jak uczyła mnie Matula.Bo to Ona zawsze powtarzała mi, że nie ważne jak ciężko będzie wraz z wiekiem bym się nie poddawał. Pamiętam, każdą jej radę - biorę sobie wszystko do serca i staram się być lepszym synem chociaż nie zawsze mi to wychodzi. Nawet kiedy będę pewny, że mój czas by odejść, zniknąć nadchodzi nie przyznam się do swoich słabości. Nie jestem odpowiednim kandydatem na męża dla żadnej dziewczyny - ojcem tym bardziej dobrym nie będę i doskonale o tym wiem mimo tego nadal mam jedno, małe marzenie z dzieciństwa, które chce zrealizować w przyszłości.. | dearmad

Ja? Proszę  spójrz na siebie  mistrzyni :  teksty welcometoreality dodał komentarz: Ja? Proszę, spójrz na siebie, mistrzyni :) do wpisu 14 kwietnia 2013
Chłopcze  nauczyłeś mnie zatapiać smutki w alkoholu  więc siedzę ze szklanką mocnej cieczy i wpatruję się w ekran telefonu  błagając go o dźwięk nowej wiadomości. Te cztery białe ściany mojego pokoju znają tą historię doskonale  jednak odnoszę wrażenie  że nawet one mają już dość moich łez. Jak to jest widzieć mnie upadającą? Ostatkami sił wyciągam dłoń  chcąc chwycić skrawek Twojej koszulki  przesiąkniętej charakterystycznym zapachem Twoich perfum  jednak oddalasz się o krok z każdą moją próbą. Kierujesz broń w moją sronę i rozrywasz śmiertelnymi pociskami moje serce. Proszę  zniszcz mnie od razu  nie każ mi umierać  przygniecioną przez Twoją obojętność. Czy nie widzisz jak życie osuwa mi się spod stóp? Ile niepowodzeń na swojej drodze może znieść jedno zranione serce? Popchnij mnie w otchłań rozpaczy i z satysfakcją patrz jak upadam  tak jakbym nic nie znaczyła. Tym razem głęboki oddech nie dostarczy tlenu... Tej nocy będzie o jedną samotną istotę mniej.   welcometoreality

welcometoreality dodano: 14 kwietnia 2013

Chłopcze, nauczyłeś mnie zatapiać smutki w alkoholu, więc siedzę ze szklanką mocnej cieczy i wpatruję się w ekran telefonu, błagając go o dźwięk nowej wiadomości. Te cztery białe ściany mojego pokoju znają tą historię doskonale, jednak odnoszę wrażenie, że nawet one mają już dość moich łez. Jak to jest widzieć mnie upadającą? Ostatkami sił wyciągam dłoń, chcąc chwycić skrawek Twojej koszulki, przesiąkniętej charakterystycznym zapachem Twoich perfum, jednak oddalasz się o krok z każdą moją próbą. Kierujesz broń w moją sronę i rozrywasz śmiertelnymi pociskami moje serce. Proszę, zniszcz mnie od razu, nie każ mi umierać, przygniecioną przez Twoją obojętność. Czy nie widzisz jak życie osuwa mi się spod stóp? Ile niepowodzeń na swojej drodze może znieść jedno zranione serce? Popchnij mnie w otchłań rozpaczy i z satysfakcją patrz jak upadam, tak jakbym nic nie znaczyła. Tym razem głęboki oddech nie dostarczy tlenu... Tej nocy będzie o jedną samotną istotę mniej. / welcometoreality

Tonę w kłamstwie  biję się z uczuciami i nie dociera do mnie  że krzywdzę tym ludzi  którzy wiele dla mnie znaczą. Mówię jej  jakie ma piękne oczy jednocześnie wyobrażając sobie kolor innej. Mówię jej  że jej włosy pięknie pachną  ale w tym samym momencie zastanawiam się jaki zapach mają włosy tamtej dziewczyny. Kiedy idziemy na spacer  wyobrażam sobie  że obok mnie stoi zupełnie ktoś inny  ktoś przy kim czuję się równie dobrze jak przy niej. Wariuję i gubię się w obłędach wciąż myśląc o tej  która wstępuje w moje serce w gwałtownym tempie. Wiem  że ją kocham  przecież jest wspaniała  jednak rozmowy z tamtą sprawiają  że czuję się wyjątkowym człowiekiem. Zagubiłem się w swoim sercu  chociaż nigdy tego nie chciałem. Boję się kolejnego kroku  który może doprowadzić do zamachu na uczucia którejś z tych pięknych istot. Nie wiem co mam robić  co robić  żeby nie ranić. mr.lonely

mr.lonely dodano: 14 kwietnia 2013

Tonę w kłamstwie, biję się z uczuciami i nie dociera do mnie, że krzywdzę tym ludzi, którzy wiele dla mnie znaczą. Mówię jej, jakie ma piękne oczy jednocześnie wyobrażając sobie kolor innej. Mówię jej, że jej włosy pięknie pachną, ale w tym samym momencie zastanawiam się jaki zapach mają włosy tamtej dziewczyny. Kiedy idziemy na spacer, wyobrażam sobie, że obok mnie stoi zupełnie ktoś inny, ktoś przy kim czuję się równie dobrze jak przy niej. Wariuję i gubię się w obłędach wciąż myśląc o tej, która wstępuje w moje serce w gwałtownym tempie. Wiem, że ją kocham, przecież jest wspaniała, jednak rozmowy z tamtą sprawiają, że czuję się wyjątkowym człowiekiem. Zagubiłem się w swoim sercu, chociaż nigdy tego nie chciałem. Boję się kolejnego kroku, który może doprowadzić do zamachu na uczucia którejś z tych pięknych istot. Nie wiem co mam robić, co robić, żeby nie ranić./mr.lonely

Cześć Mała. Teraz pewnie stoisz pod moją klatką i czekasz kiedy zejdę po schodach i otworzę drzwi. Znów Cie zawiodę bo się nie pojawię tam. Jestem na drugim końcu polski mimo  że obiecałem Ci to kolejny raz  że nie zniknę bez słowa. Okoliczności są zbyt trudne bym myślał o tym co robię. Nie zobaczysz mnie na ławce pod blokiem mimo  że będziesz tam marzła do późnych godzin. Nie mogę do Ciebie zadzwonić ani napisać. Telefon został gdzieś pomiędzy wrzucaniem ciuchów do walizki  a dopijaniem piwa. Proszę nie płacz znów. Nie chcę widzieć Twoich łez  a teraz sobie ich wyobrażać. Przeglądam Twoje zdjęcia bo tylko One mi teraz zostały. Twój słodki uśmiech i idealnie białe zęby. Uważasz się za niedostępną i delikatną dziewczynę. Tylko nieliczni wiedzą  że masz charakterek i jesteś jedną z lepszych bokserek. Twoje ciosy są zawsze celne i bolesne. Sam doskonale o tym wiem bo dorastałaś pod moim okiem. Za kilka dni wrócę i znów będę chciał Ci wszystko wynagrodzić. Moją nieobecność.   dearmad

dearmad dodano: 14 kwietnia 2013

Cześć Mała. Teraz pewnie stoisz pod moją klatką i czekasz kiedy zejdę po schodach i otworzę drzwi. Znów Cie zawiodę bo się nie pojawię tam. Jestem na drugim końcu polski mimo, że obiecałem Ci to kolejny raz, że nie zniknę bez słowa. Okoliczności są zbyt trudne bym myślał o tym co robię. Nie zobaczysz mnie na ławce pod blokiem mimo, że będziesz tam marzła do późnych godzin. Nie mogę do Ciebie zadzwonić ani napisać. Telefon został gdzieś pomiędzy wrzucaniem ciuchów do walizki, a dopijaniem piwa. Proszę nie płacz znów. Nie chcę widzieć Twoich łez, a teraz sobie ich wyobrażać. Przeglądam Twoje zdjęcia bo tylko One mi teraz zostały. Twój słodki uśmiech i idealnie białe zęby. Uważasz się za niedostępną i delikatną dziewczynę. Tylko nieliczni wiedzą, że masz charakterek i jesteś jedną z lepszych bokserek. Twoje ciosy są zawsze celne i bolesne. Sam doskonale o tym wiem bo dorastałaś pod moim okiem. Za kilka dni wrócę i znów będę chciał Ci wszystko wynagrodzić. Moją nieobecność. | dearmad

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć