 |
|
wiem, że wciąż się powtarzam, nawijam tylko o jednym. przepraszam. potrzebuję jeszcze czasu.
|
|
 |
|
Potrafię latać, ale chcę Jego skrzydeł. Potrafię świecić nawet w ciemności, ale pragnę światła, które On przynosi. Radości w piosenkach, które śpiewa, mój anioł - Gabriel. Potrafię kochać, ale potrzebuję Jego serca. Jestem silna nawet będąc sama, ale z Nim nigdy nie chcę się rozstawać. On był tam od samego początku, mój anioł Gabriel. / Lamb
|
|
 |
|
po godzinie przygotowań wybiegła z domu na umówione miejsce.biegła, co chwilę poślizgując się na śniegu.już dawno była spóźniona.doszła i zauważyła,że Go nie ma."może znudziło mu się czekanie i odpuścił".po chwili wyszedł ze sklepu i z uśmiechem podszedł aby ją przytulić.wszystko się zmieniło,cała rozpromieniała.poszli do restauracji.usiadła na przeciwnej kanapie,lecz po chwili została z niej ściągnięta.niepewnie objął ją w pasie.zaczął całować po rękach,szyi,policzkach,zostawiając delikatne różowe ślady.podniósł ją,posadził na swoich kolanach i objął najmocniej jak potrafił,jakby za chwile miała uciec.ona poczuła przeszywające ją szczęście.nie wierzyła w to co się dzieje.czuła jakby cały jej świat znajdował się właśnie przy niej,na tej kanapie,w tym uścisku.czas mijał szybko,aż nagle musieli się pożegnać.gdy stali na klatce schodowej,łzy zaczęły napływać jej do oczu,nie chciała aby odszedł.po raz ostatni przytulił ją,życząc dobrej nocy.nie zasnęła,serce jej na to nie pozwoliło.
|
|
 |
|
wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy? wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa? wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? wiesz jak to jest, kiedy umierasz wiedząc, że żyjesz? nie wiesz? to stul mordę i nie pierdol, że kiedyś zapomnę
|
|
 |
|
czasem boję się, że ktoś inny zauważy to jak słodkie są Twoje dołeczki w policzkach. albo dostrzeże Twoje oczy. albo wiesz? że zobaczy jak śmiesznie się uśmiechasz gdy słyszysz swoją ulubioną piosenkę. boję się po prostu, że ktoś może odkryć w Tobie to, co ja odkryłam. że ktoś może widzieć w Tobie tego człowieka, w którym ja się zakochałam. po prostu.
|
|
 |
|
Znacie taką rzecz, której można zadedykować więcej piosenek? Dokładnie bracia, to MIŁOŚĆ ! ... piękna, brzydka, smutna, wesoła, silna, słaba, sexy, skromna, porno, gwałtowna, wymarzona, zapomniana, zgwałcona, starożytna, nowoczesna, zabawna... LOVE IS ALL YOU NEED / Trzy metry nad niebem
|
|
 |
|
błagam zabierz mnie stąd. przyjdź, chwyć za rękę i ucieknijmy gdzieś daleko. gdzieś, gdzie nie będzie tych ludzi. nie wytrzymuję już tego. znów kłótnia. znów płacz. znów strach. weź mnie w bezpieczne miejsce. błagam, zabierz mnie nim będzie za późno.
|
|
 |
|
Zrozum jeśli nie będę umiał zmusić się do życia / Coma
|
|
 |
|
nic nie czuję. uszły ze mnie wszelkie emocje. nic nie daje radości. zapominam o szczerym uśmiechu. noce nie dają wystarczającej dawki snu. jedzenie straciło smak. oczy nie są w stanie powstrzymywać łez. szarpię swoje ciało. krzyczę. duszę się. funkcjonuję, ale tylko ciałem, które jest całkowicie wyzbyte uczuć, puste.
|
|
 |
|
kolejny raz uciekam. biegnę najszybciej jak mogę. nie oglądam się. łzy spływają po policzku. nie przestaję biec. czuję jak narasta ból w kolanie. nie mogę się zatrzymać. uciekam przed samą sobą. uciekam przed emocjami. głupim, naiwnym sercem. uciekam, bez strachu przed śmiercią. śmiercią, która jako jedyna jest w stanie dać ukojenie.
|
|
 |
|
wiem co mnie czeka. boję się. ale wybierając między chwilowym bólem, a obecnym stanem, nie mam wątpliwości.
|
|
 |
|
zabierz mnie stąd. błagam. każdy dzień zaczyna i kończy się tak samo. kolejne nieprzespane noce. wszystkie przepłakane godziny. ból przeszywający od środka. narastająca nienawiść, strach, samotność. najgorsze, że to dopiero początek, a mi już brakuje sił by żyć.
|
|
|
|