 |
|
w sumie to dziękuję ci za jedno, wreszcie zobaczyłam jakim typem przyjaciół jesteśmy i właśnie zamierzam to zakończyć.
|
|
 |
|
z czystej ciekawości, chciałabym się kiedyś dowiedzieć kim dla ciebie byłam, gdy leżąc wtuleni wyznawałeś mi miłość, obiecując że nigdy nie zrobisz mi tego co poprzedni. a kim jestem teraz? bo ja czuję się jak zabawka, która dobrze mieć pod ręką, gdy nie ma ukochanej. można przytulić, "połaskotać", drażnić, wyrywać włosy, prowokować, lub po prostu wykorzystywać jej słabość do ciebie obserwując jak z każdym kolejnym drinkiem coraz bardziej się stacza.
|
|
 |
|
dziękuję, za początek i koniec imprezy we łzach.
|
|
 |
|
błagam, nie rób tego. przychodzisz, krzyczysz, przeklinasz, wychodzisz. chociaż jednego dnia chciałabym usłyszeć słowa inne od wyzwisk. usłyszeć głupie "jestem z ciebie dumna". móc wejść do domu bez strachu o kolejnej awanturze. zjeść razem obiad opowiadając o różnych historiach. a zamiast tego, od progu słyszę, że mam wypierdalać. nie mam już siły. wiem, wiem, że lepiej jakby to mnie nie było, a nie Jego. obiecuję, że to ostatni rok, który musisz ze mną wytrzymać więc błagam, chociaż przez jeden dzień bądź matką.
|
|
 |
|
bez jakichkolwiek uczuć. pozbyłam się ich jakiś czas temu i szczerze mówiąc, jest mi bez nich o wiele lepiej.
|
|
 |
|
Ktoś zabrał Ci wiarę? To prawda, ból, który czujesz. Życie, miłość. Umierasz aby wyzdrowieć. Nadzieja, która się pojawia, złamanym sercom. Twe zaufanie, musisz wyznać. Czy ktoś dostaje to co w Tobie najlepsze? Muszę Ci coś wyznać, przyjacielu, nie jestem idiotą. Męczy mnie zaczynanie od początku po raz kolejny, gdzieś indziej. Urodziłeś się, by się postawić czy dawać wykorzystywać?
Przysięgam: nigdy się nie poddam, będę się bronić. / Foo Fighters
|
|
 |
|
co widzisz patrząc w lustro?
|
|
 |
|
czuje się źle. nie mam ochoty na piątek, sobotę, na resztę ferii. tak nagle zniknęła cała radość, która towarzyszyła myśli o nadchodzących wydarzeniach. pragnę jedynie skulić się pod ciepłą kołdrą i nie wychodzić. pozwolić by wszystko działo się swoim rytmem, poza mną i moją "bezpieczną strefą". nie szczególnie mam ochotę starać się to zmienić.
|
|
 |
|
Z jednym większym krokiem mógłbym ciebie zabić, przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić. / HuczuHucz
|
|
 |
|
Frédéric Chopin - Prelude in E-Minor (op.28 no. 4) / dobranoc
|
|
 |
|
zimno. nagle zrobiło się tak bardzo zimno.
|
|
|
|