 |
|
a teraz patrz, bo właśnie biorę się w garść.
|
|
 |
|
znajdź mi miejsce na Ziemi.
|
|
 |
|
wśród dymu papierosów.. i wielu nudnych rozmów..
|
|
 |
|
szłam dzisiaj przez zaśnieżoną ulicę, a moje rzęsy kleiły się od nadmiaru białych śnieżynek, które niezdarnie pruszyły na moją twarz schowaną za brzoskwiniową chustą. zobaczyłam kobietę ciągnącą sanki z małym chłopcem. przypomniało mi się kiedy i ja byłam mała, a mama opatulała mnie w ciepły koc i sadzała na sanki. siedziałam cała ucieszona patrząc w białe niebo. odgarniałam rękoma śnieg, w okół sanek podczas jazdy, a tata tylko krzyczał, że pobrudzę rękawiczki. patrzyłam z zazdrością na zmarzniętego chłopca. myślałam o tym jaki jest szczęśliwy. nie świadom tego jakie okrucieństwa, przygotowało dla niego to podłe życie. jedynym jego problemem zapewne było to którą zabawkę powinien zabrać do przedszkola i to, że kolega nie chce z nim układać klocków. nie spodziewa się tego jak w przyszłości będzie cierpiał. tego ile zostanie mu zadanego bólu. nie ma pojęcia o tym ile wyleje łez przez ludzi, którzy teraz wydają się świetni kompanami, ponieważ biorą go na kolana i rozpieszczają słodyczami
|
|
 |
|
I znowu być naiwną i młodszą tę parę lat. Znowu widzieć w twych ramionach, cały świat. Znowu myśleć, że to samo czujesz. I że teraz, tak jak kiedyś w tańcu, do pary właśnie mnie potrzebujesz.. :(
|
|
 |
|
` Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że gdy kiedyś zniknął z jej świata ona wiedziała, że kiedyś znów się spotkają..i co ? spotkali się. `
|
|
 |
|
- poproszę miłość. - przykro mi, skończyła się. mogę zaproponować jej złudzenie, o całkiem podobnym smaku. - dobrze. czasem lepiej dostać tanią podróbkę, niż głodować. ♥
|
|
 |
|
Gdyby problemy zmieniały sie w banały...
|
|
 |
|
Szkoda, że mi nie powiedziałeś, że to tylko dla zabawy.. może bawiłabym się tak samo dobrze jak Ty..`
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś mnie zapodział gdzieś w swojej kieszeni miedzy pękiem kluczy, a paczką czerwonych Marlboro.
|
|
 |
|
Przejrzyj na oczy w końcu ! To tak cholernie trudne, ale musisz być silna...
|
|
 |
|
o nie przejdzie tak łatwo. A może Ty nie chcesz, żeby przechodziła, co ? Przyznaj się... Ty go chcesz nadal kochać, prawda ? Nadal Ci na nim cholernie zalezy... Och, nie oszukuj się .
|
|
|
|