 |
|
jebać bzdury, tłumaczyć się przed nikim nie muszę , idę przez życie ze środkowym palcem uniesionym w górze
|
|
 |
|
to szereg blasków i cieni, żyjemy jak żyjemy, parę postanowień ratuje szczątki nadziei
|
|
 |
|
mamy tą chorą jazdę żeby cisnąć wszystkie ścierwa , budzi się w nas gniew, a na szyi pętla.
|
|
 |
|
szanuj wspomnienia, nie wystawiaj ich na próbę, bo tylko one nie odchodzą tak jak ludzie.
|
|
 |
|
To chwila w której całkowicie zapomnisz o strachu jak samobójca robiący krok, z krawędzi dachu / jebacszmaty
|
|
 |
|
Ty nie mów że mnie kochasz , to nie ma sensu , miłość ma gnać w przód a my stoimy w miejscu
|
|
 |
|
Ci których kochamy są dla nas często najbardziej obcy.
|
|
 |
|
biegnę przed siebie nieznaną mi drogą, nie wiem gdzie, po co i nie wiem dla kogo.
|
|
 |
|
Niuniu nie patrz na mnie tak i nie pytaj gdzie jest miłość, nie wiem sam, przez to pare osób mnie skreśliło
|
|
 |
|
a teraz cierpię i płacę za swą miłość, we mnie jest złość, której nigdy nie było , te wszystkie puste słowa, te zapewnienia , zniknąłeś z mego życia, w moim sercu Ciebie nie ma
|
|
 |
|
zamykam oczy i chce tylko zapomnieć, to co nas łączyło zakończyłam bezpowrotnie, mam do Ciebie żal, w sercu czuję ból ,Boże prowadź mnie, nie chce cierpieć już
|
|
 |
|
Twoje cierpienie równa się moje razem przeżyjemy nie jedna paranoje
|
|
|
|