 |
|
Jeśli ktoś do Ciebie coś ma, to szybko go rozliczaj, dziś za późno, ta lawina już ruszyła
|
|
 |
|
oni kochają te plotki, codziennie żywią się nimi, mają nudne życie, więc chcą podglądać innych
|
|
 |
|
tak bezpiecznie odejść stąd w świat iluzji, w permanentny sen, by już się nie obudzić
|
|
 |
|
może to dziwne ale lubię noce. lubię ten mrok, który narasta jak już niknie słońce.
|
|
 |
|
będzie dobrze ? weź spierdalaj , weź idź z naiwnymi pogadaj / Eldo
|
|
 |
|
I pomyśleć, że kiedyś zrobiłabym dla Ciebie zajebiście wiele. / zvariowana
|
|
 |
|
Pamiętasz, jak obiecałam Ci, że się nie poddam? Jak obiecałam walczyć, nawet jeśli nie będzie Cię tutaj? Jak mówiłam, że jestem silna i wytrzymam? Kłamałam. jestem nikim. Nędznym skrawkiem człowieka wyniszczonego przez setki wspomnień, z mnóstwem ran zadawanych na przestrzeni lat. Nie dałam rady. Wcale się nie trzymam. Na dobrą sprawę nie potrafię pójść nawet na Twój grób. Ja to wszystko oddalam od siebie, bo jeszcze, mimo jedenastu minionych lat, nadal nie wierzę, że już nigdy Cię tu nie będzie. Zamykam oczy, gdy przez przypadek wpadnie mi w ręce Twoje zdjęcie. Odkładam je najgłębiej jak tylko można, by nie patrzeć, by nie wbijać sobie kolejnego sztyletu, w to podziurawione dość mocno serce. Umieram, każdego dnia na nowo - bo bez Ciebie, bez Twojego wsparcia i bez Twojej dłoni, która miała prowadzić mnie przez całe życie - nie ma mnie. Po prostu nie istnieję. / veriolla
|
|
 |
|
serce przejmuje funkcje popielniczki , niedopałki zostawiają paskudne blizny
|
|
 |
|
więc kiedy wstaniesz nad ranem i wdepniesz w życie gówniane,
pojmując może ułamek tego, co jest oceanem.
|
|
 |
|
idziemy tam i, że się tak wyrażę do diaska ,
bo, o ja pierdolę, trudno, kiedy to co widzę mnie przerasta.
|
|
 |
|
prawdziwi przyjaciele to mój największy skarb ,
choć mam ich niewiele, znam swoją talię kart.
|
|
|
|