 |
|
dlaczego nie widzisz jak bardzo Cię kocham ?
|
|
 |
|
nawet w snach nie możesz ze mną być.
|
|
 |
|
niedługo wróci. niedługo Go spotkam. najpierw pojedzie do niej, bo przecież ją kocha. później przyjedzie do znajomych, ja też się do nich zaliczam. niestety tylko do znajomych... jak się zachowam ? nie wiem, nie mam pojęcia jak mam się zachować. patrzeć mu w oczy ? uśmiechać się do niego ? to zbyt trudne. nie widziałam Go ponad miesiąc, nie dostałam od niego żadnej wiadomości, ale wiem, że mu tam dobrze, że żyje, pracuje i się bawi. może uśmiechnę się i powiem "dobrze, że wróciłeś' albo " miło Cię znowu zobaczyć". a może po prostu spojrzę na niego, odwrócę się i odejdę tak jak on miał w zwyczaju to robić. jedno wiem na pewno, będzie mi ciężko, ale będę szczęśliwa, że od czasu do czasu będę mogła spojrzeć w jego cudowne oczy i zobaczyć jego nieziemski uśmiech. cieszę się, że wraca, ale jednocześnie się boję, że sobie nie poradzę... kocham Go.
|
|
 |
|
Zjebało się . Znów. Tym razem chyba bezpowrotnie..I już serio straciłam ochotę na wszystko. I już nawet brakuje łez. Straszny ból głowy - bo kurwa ile można płakać . Dopijam butelkę i czekam aż zacznie uśmierzać ból . Heh - nie działa.
|
|
 |
|
Ubolewam nad tym, co nigdy nie miało miejsca. Zaufałam losowi i wiele nie zyskałam, prócz kolejnej nauczki do kolekcji.
|
|
 |
|
Boję się spojrzeć głęboko w Twoje oczy, bo nie chcę ponownie ujrzeć tego bólu. Mnie sztuczny uśmiech nie satysfakcjonuje jak niektórych znajomych. Nie przeżyję kolejnego wołania o pomoc i prośby o zrozumienie. To cierpienie mnie dobiło, temu też muszę zapomnieć o Tobie, raz na zawsze.
|
|
 |
|
Pamiętaj, jesteś kobietą! Całym pięknem tej planety. Jesteś silna, mądra i nadzwyczajna nie dasz sobą pomiatać jakiemuś debilowi. Nie jesteś stworzona do czekania i błagania aż wróci, jesteś stworzona do ukazywania swojego piękna by On później żałował, co stracił, więc do dzieła, słonko.
|
|
 |
|
Gdyby nie ten sen, ślepo bym nie wierzyła, że coś się zmieni. Wiosna, zapach skoszonej trawy, błękitne niebo, zachód słońca, Ty, obok Ciebie ja i świadomość, że mam wszystko. W głowie miałam tylko jedno zdanie: "jestem szczęśliwa", po czym uśmiechnęłam się do Ciebie i usłyszałam znienawidzoną melodyjkę, która informowała mnie o godzinie siódmej piętnaście.
|
|
 |
|
Nie wstawałeś z nadzieją na lepszy dzień, prawda? Nie planowałeś żadnych "przypadkowych" spotkań, prawda? Nie rozmyślałeś nad tematami rozmów ze mną, prawda? Nie wiesz, jakie to jest uczucie kłaść się do łóżka ze świadomością, że coś znowu jest z Tobą nie tak, prawda? Nie rozważałeś żadnego wyjścia z tej chorej sytuacji, prawda? Na pewno też nie zdawałeś sobie sprawy, że tak mi kurwa zależy, że nie mogę już na Ciebie patrzeć.
|
|
 |
|
Mam ochotę wykrzyczeć ten cały ból, żal i tęsknotę, by wreszcie mi ulżyło, ale nie potrafię.
|
|
|
|