 |
|
Kiedyś mu opowiem jak bardzo go kochałam.
Jak bardzo tęskniłam i cierpiałam.
Kiedy wieczorami płakałam trzymając w ręku kakao i cukierki.
Jak spałam z jego zdjęciem.
Jak serce mi pękało gdy robił opisy do jakiejś dziewczyny.
Opowiem mu. Pośmiejemy się razem.
|
|
 |
|
` Nienawidziłam poranków przypominały że noc ma swój koniec, i trzeba znów radzić sobie z myślami...'
|
|
 |
|
` Jest nią właśnie to, że nie może się pozbyć wspomnienia o Nim, a może nie chce? Może uparcie chce wierzyć w to, że to wszystko co się wydarzyło, nie stało się naprawdę, może chce to potraktować jako sen, jeden wielki koszmar. Koszmar, do którego przez cały czas wraca, od którego nie potrafi uciec. Modliła się, o to, aby nadszedł taki moment, w którym zapomniała by Jego wzroku- , bo to właśnie on prześladował ją najczęściej. Jego zielone, hipnotyzujące oczy. Z drugiej strony, nie chciała o Nim zapomnieć, chciała, aby był jej częścią życia, chciała tylko, aby to wszystko co się wydarzyło okazało się jednym wielkim nieporozumieniem. Aby jej książę obudził ją z tego złego snu, jakby nic się nie stało, jakby to po prostu nie miało miejsca, aby wszystko wróciło do normy. W końcu nie potrafiła bez Niego, to było dla Niej zbyt trudne, była na to za słaba.' cz 2
|
|
 |
|
Zazdrościła Mu. Zazdrościła Mu tego, że On potrafił być obojętny. Obojętny wobec niej, a ona nie, nie potrafiła. Była zbyt słaba. Pomimo tego, że On odszedł, nie chciała o Nim zapomnieć, nie potrafiła wyobrazić sobie dalszego ciągu życia. Życia bez Niego. Wszędzie, gdzie nie spojrzała, widziała Jego twarz. Jej podświadomość nie pozwalała dopuścić jej do myśli, że Jego już nie ma. Wszędzie, gdzie spogląda, widzi Jego, chociaż tego nie chce. Nawet nocami nie potrafiła odpocząć od myśli o Nim, szczególnie wtedy. Pojawiasz się nocami i dniami, nie dajesz jej spokoju. Widziała wtedy Jego oczy, od których tak bardzo była uzależniona, Jego uśmiech, magiczny uśmiech. Ten, który odganiał dla niej wszystkie chmury z nieba. Myślała o tym, czy myśli o niej, tak jak ona. Był, jest i będzie w każdej sekundzie jej życia. Czy to na sprawdzianie z matmy, czy to na piwie z kumplami- zawsze i wszędzie. Jego widok, twarz. Najbardziej przerażająca wizja dla niej. cz 1
|
|
 |
|
` Kierdo niewierna, klucho babilońska, Kantoj , Chojdoj , kujwa ja piejdoje, Ogieeeeń z dupy, Jedynka waduj ! mohdaa bo będe shogaaa , oo keeej , TA YHYY . Mana mana tyrytytr i wiele innych ;D '
Dziękuje ! Tuczno ' 11 2 ŁDH, 1 ŁDH, 33 ŁDH, 32 ŁDH . < 3
|
|
 |
|
` bania u cygana, bania u cygana hej, bania u cygana, do ranaaaa . ' Tuczno' 11
|
|
 |
|
` Zobacz jak pięknie jest, po prostu zabić się z miłości, widzisz na co mnie stać, uciekam w śmierć. Oddycham nią, ale ciągle nie wiem co, było ze mną nie tak. (..) Ale powiedz czemu ja , byłam gorsza od niej.. ' / O.N.A - Mrok...
|
|
 |
|
`siadła na zimnej marmurowej podłodze, włożyła słuchawki do uszu, zapaliła papierosa i wzięła telefon do ręki, zaczęła czytać wiadomości od niego. z każdym nowo otwartym sms'em, wracało coraz więcej wspomnień. przez długie godziny czytała jego kłamstwa. łzy napływały do jej oczu, z coraz większą częstotliwością. była zbyt słaba, aby usunąć, wspomnienia, którymi dławiła się co dnia. żyła przeszłością, żyła nim. pomimo tego, że kłamał, pomimo tego, że ja zostawił.'
|
|
 |
|
`- Mówiłaś, że beze mnie nie będziesz potrafić żyć, a jednak już rok... - Myślisz, że ja żyję? - A nie? Chodzisz, mówisz... - Nie, ja wegetuję... - Co? - No tak, wstaję rano, jem, ubieram się, i tak dalej... życie miało dla mnie sens, gdy byłeś ze mną, a odkąd Cię nie ma, bez Ciebie jestem jak warzywo...'
|
|
 |
|
` z każdym dniem, coraz bardziej i bardziej go pragniesz. Nieświadomie myślisz cały czas o nim, i masz odrobinę nadziei, że on robi to samo. Gdy widzisz, że jest dostępny na gg, twoje kąciki ust mimowolnie unoszą się do góry, a kiedy napisze pierwszy, nie potrafisz opanować radości,która skacze i krzyczy w głębi Ciebie...'
|
|
 |
|
` od dziś, będę wyzwolona. będę klnąć ile popadnie. przestanę nosić stanik. pić będę, w zbyt niedozwolonych ilościach. palić, tyle, że dym nikotynowy będzie częstszym gościem w moich płucach niż tlen. przestanę dbać o swoją fryzurę podczas wiatru. będę spać w wannie. skończę kontrolować moje wybuchy histerii.'
|
|
 |
|
`Piękny? Nie wiem. Ma około 1.80 wzrostu, włosy mniej więcej takie krótkie jak ty i zielone oczy: po prostu cudowne. Ale... nie. Nie jest chyba piękny w obiegowym sensie tego słowa. Jednak na pewno 'jest mężczyzną z którym - jeśli go gdzieś zobaczysz - od razu chciałabyś spędzić resztę życia...'
|
|
|
|