 |
|
chyba nie chcesz pozwolić, żeby jakiś tam mięsień w Twojej klatce piersiowej zaważył na Twoim życiu, nie? na tym co jest, a czego nie. nad tym kto był, kto odszedł. nie jest warte tego, żeby dyktować Ci warunki. uczuć nie ma. jest tylko pożądanie. z czasem chęć posiadania kogoś, kto zawsze jest. a na końcu przywiązanie. puste, rutynowe sytuacje nie mające nic wspólnego z sercem.
|
|
 |
|
życie z dnia nadzień potrafi się kolokfialnie zmienić. nawyki odchodzą w zapomnienie. zawsze po przebudzeniu pierwsze co robiłam, to przeczytanie tych prymitywnych, a jak niezwykłe wiele dających, smsów od Ciebie. teraz telefon służy mi do podświetlenia, kiedy w nocy, w ciemności szukam zapalniczki tylko po to, żeby móc usiąść na rogu łóżka i odpalić papierosa w nadzieji, że uspokoi on moje serce, które wszelkimi siłami stara się wyjść na zewnątrz niczym dziecko tuż przed porodem. nie rozumiem celu tego, że byłeś. przecież wspomnienia bolą, jak żadna inna krzywda, szczególnie fizyczna. skurwysyńsko bolą. w szczególności te najpiękniejsze. wszyscy marzą o wehikule czasu. każdy oddał by wszystko, żeby go mieć. a ja oddałabym wszystko, żeby się go pozbyć. każdej z nocy.
|
|
 |
|
znikam na kilka dni, czyli wielkie osiemnastkowe imprezowanie z przyjaciółką ; *
|
|
 |
|
siedząc u kumpla w pokoju otworzyłam jego notatnik, w poszukiwaniu jego planu lekcji, przewracając kartki natknęłam się na pewien dłuższy tekst. wstrzymałam oddech. "powiedziałem jej, że ją kocham, a ona zaczęła płakać. nie wiedziałem co się stało. zapytałem czy coś nie tak, nie dostając żadnej odpowiedzi. stała i płakała. nagle przytuliła się do mnie i powiedziała szeptem coś, czego nie usłyszałem. poczułem lęk. moja dusza słuchała jej płaczu, moje serce czuło jej obecność obok siebie. 'kocham cię- powiedziałem ponownie'. 'nie'-odszepnęła odrywając się ode mnie. 'nie mogę, przepraszam'-krzyknęła biegnąc." kończąc to czytać, wpadł do pokoju. widząc moje zdziwienie zapytał co się dzieje. 'stary- nie wiedziałam, że umiesz kochać.-odpowiedziałam-zawsze zgrywasz takiego, który nie ma uczuć, a na panienki ma wyjebane. szok. dlaczego nic mi nie powiedziałeś?'-zapytałam zbulwersowana. 'przecież muszę być twardy, taka rola fajtera'-odpowiedział z uśmiechem na twarzy, czochrając mnie po włosach
|
|
 |
|
Chcę budzić się codziennie rano czując na sobie Twój umiarkowany oddech oraz czuły dotyk, chcę być przy Tobie bo czuję się wtedy taki szczęśliwy, jesteś całym moim światem i kocham Cię całym sercem i już zawsze będę Cię tak kochał < 3 ; * / sms od skarba ; D
|
|
 |
|
czasem myślę, że po prostu kocham Cię zbyt mocno ♥
|
|
 |
|
a może miłość tak naprawdę nigdy nie istniała? może jest tylko naszym wyobrażeniem? bo gdyby była prawdziwa i gdyby istniała na prawdę to przecież nie byłoby wojen, nie byłoby rozwodów, nie byłoby zawodów miłosnych, łez przelanych na ramieniu przyjaciółki, niedopranych poszewek od poduszek ubrudzonych tuszem do rzęs, smutnych kobiecych twarzy, złamanych serc, zranionej dumy. a może po prostu nie potrafimy się nią właściwie posługiwać i dlatego ciągle popełniamy błędy? albo ludzie są tak dziecinni, że miłość jest dla nich tylko zabawą? mimo tego jednak chcemy i wierzymy, że jest. choć tak na prawdę nie mamy o tym pojęcia.
|
|
 |
|
boję się pomyśleć co byłoby gdybym go straciła. jak czułabym się wiedząc, że jest on już nieobecny w moim życiu? kim stałabym się nie mając jego wsparcia? czy potrafiłabym podnieść się z kolejnej poniesionej porażki?
|
|
 |
|
wciąż zastanawiam się czy fakt, że mam co do niego wątpliwości nie oznacza, że ta miłość jest tylko cholernym zauroczeniem.
|
|
 |
|
najgorszy jest strach przed stratą go. cholerny strach, który wżera się w podświadomość i nie daje spać. z jednej strony cieszysz się, bo jesteś szczęśliwa, a z drugiej rozpaczasz bo boisz się, że szczęście szybko się skończy.
|
|
|
|