głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika dangerousx

Naz­wij mnie przy­jacielem   gdy two­je spra­wy staną się dla mnie ważne.

teczowykropek dodano: 5 sierpnia 2013

Naz­wij mnie przy­jacielem - gdy two­je spra­wy staną się dla mnie ważne.

Każdy od­dałby wiele  aby wspólne pożeg­na­nie za­kończyło się słowa­mi: 'słuchaj  jed­nak zostaję'

teczowykropek dodano: 5 sierpnia 2013

Każdy od­dałby wiele, aby wspólne pożeg­na­nie za­kończyło się słowa­mi: 'słuchaj, jed­nak zostaję'

 Cze­go się boisz?   za­pytał.  W jed­nej chwi­li w głowie po­jawiły się set­ki myśli: boję się te­go  że będę zwykłym sza­rym człowiekiem. Te­go że nie spot­kam oso­by  która uczy­ni mo­je życie wyjątko­wym. Także te­go  że nie będę w sta­nie da­wać ra­dości oso­bom  które kocham. Boję się życia...Ale naj­bar­dziej boję się te­go  że nig­dy nie zro­zumiesz  co chcę Ci po­wie­dzieć  że kocham Cię odkąd Cię poz­nałam  bo jest to dla mnie za trud­ne.   Boję się pająków   od­po­wie­działa

teczowykropek dodano: 5 sierpnia 2013

-Cze­go się boisz? - za­pytał. W jed­nej chwi­li w głowie po­jawiły się set­ki myśli: boję się te­go, że będę zwykłym sza­rym człowiekiem. Te­go że nie spot­kam oso­by, która uczy­ni mo­je życie wyjątko­wym. Także te­go, że nie będę w sta­nie da­wać ra­dości oso­bom, które kocham. Boję się życia...Ale naj­bar­dziej boję się te­go, że nig­dy nie zro­zumiesz, co chcę Ci po­wie­dzieć, że kocham Cię odkąd Cię poz­nałam, bo jest to dla mnie za trud­ne. -Boję się pająków - od­po­wie­działa

Praw­dzi­wy przy­jaciel nie po­każe Ci po­zytywów two­jej sy­tuac­ji. Przy­jaciel po­każe Ci ne­gaty­wy  by two­ja świado­mość kopnęła Cię do dal­sze­go działania.

teczowykropek dodano: 5 sierpnia 2013

Praw­dzi­wy przy­jaciel nie po­każe Ci po­zytywów two­jej sy­tuac­ji. Przy­jaciel po­każe Ci ne­gaty­wy, by two­ja świado­mość kopnęła Cię do dal­sze­go działania.

 Pew­nym ludziom wy­baczę dosłow­nie wszys­tko  ale są też ta­cy  którym nie dam choćby dru­giej szansy...

teczowykropek dodano: 5 sierpnia 2013

"Pew­nym ludziom wy­baczę dosłow­nie wszys­tko, ale są też ta­cy, którym nie dam choćby dru­giej szansy..."

 Ty­lu ludzi  ty­le uśmie­chniętych w tłumie twarzy każdy w to­warzys­twie  ale nie jed­nak to tyl­ko złudze­nie  każdy sa­mot­ny  choć z uśmie­chem to smut­ny  choć wol­ny to uwięziony

teczowykropek dodano: 5 sierpnia 2013

"Ty­lu ludzi, ty­le uśmie­chniętych w tłumie twarzy,każdy w to­warzys­twie, ale nie jed­nak to tyl­ko złudze­nie, każdy sa­mot­ny, choć z uśmie­chem to smut­ny, choć wol­ny to uwięziony"

ITALIA  03 13.08.2013 ♥

definicjamiloscii dodano: 3 sierpnia 2013

ITALIA, 03-13.08.2013 ♥

Kochać jest łatwo. To  można powiedzieć jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik  dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym  jego samochodem. Nawet jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę  zawsze pozostaje jakiś podskórny strach  że może się pomylić  a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przed przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie  jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok  a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu?   Jonathan Carroll

yezoo dodano: 3 sierpnia 2013

Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje jakiś podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przed przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu? | Jonathan Carroll

Zanim zaczniesz pytać mnie dlaczego nie  dlaczego Cię odrzucam  nie doceniam Twoich wszelkich starań  nie działają na mnie te standardowe bajery   idź do Niego i podziękuj lub wyklnij  wedle upodobania  bo to zasługi tylko Jego osoby. Przy tym nie próbuj zapomnieć  że ten człowiek dał mi w życiu najwięcej szczęścia.

definicjamiloscii dodano: 3 sierpnia 2013

Zanim zaczniesz pytać mnie dlaczego nie, dlaczego Cię odrzucam, nie doceniam Twoich wszelkich starań, nie działają na mnie te standardowe bajery - idź do Niego i podziękuj lub wyklnij, wedle upodobania, bo to zasługi tylko Jego osoby. Przy tym nie próbuj zapomnieć, że ten człowiek dał mi w życiu najwięcej szczęścia.

Dlaczego właściwie w tym trwam? Dlaczego zgadzam się na nasze rozmowy  spotkania  jego jednoznaczną obecność w moim życiu  mimo związku z nią? Z założenia akceptuję tamtą relację  wpisują ją w rzeczywistość  a mimo to   nie usuwam się? W Twoim mniemaniu jestem zabawką  alternatywą na kolejne wieczory  którą wykorzystuje jako odskok od codzienności? On nie jest automatem  ma uczucia  ma ich cały wachlarz i daje mi ich smakować. Statusy  obraz sprzedawany znajomym i rodzinie to jedno. Drugie to serce w którym ja jestem priorytetem.

definicjamiloscii dodano: 3 sierpnia 2013

Dlaczego właściwie w tym trwam? Dlaczego zgadzam się na nasze rozmowy, spotkania, jego jednoznaczną obecność w moim życiu, mimo związku z nią? Z założenia akceptuję tamtą relację, wpisują ją w rzeczywistość, a mimo to - nie usuwam się? W Twoim mniemaniu jestem zabawką, alternatywą na kolejne wieczory, którą wykorzystuje jako odskok od codzienności? On nie jest automatem, ma uczucia, ma ich cały wachlarz i daje mi ich smakować. Statusy, obraz sprzedawany znajomym i rodzinie to jedno. Drugie to serce w którym ja jestem priorytetem.

Wchodzę na jego profil już bez nadziei na to  że ujrzę coś innego od wczorajszego obrazu. Wiem  że będzie tam ten sam status  w związku  a obok odnośnik do jej facebooka. Kolejne kliknięcia   wedle przewidywań. Tak  boli. Mogłoby być inaczej? Czuję narastające błędy  kiedy słyszę odgłos przychodzącej wiadomości. Od niego. Proponuje wieczorny spacer  chce porozmawiać. Oczywiście  że wyjdę. Oczywiście  że znów posłucham opowieści o jego minionym dniu  a potem wejdziemy na tematy szersze  brudniejsze. Będę dla niego  calutka z gównianą świadomością  że nazajutrz to z tamtą panną się spotka i ją będzie całował  nie mnie.

definicjamiloscii dodano: 3 sierpnia 2013

Wchodzę na jego profil już bez nadziei na to, że ujrzę coś innego od wczorajszego obrazu. Wiem, że będzie tam ten sam status, w związku, a obok odnośnik do jej facebooka. Kolejne kliknięcia - wedle przewidywań. Tak, boli. Mogłoby być inaczej? Czuję narastające błędy, kiedy słyszę odgłos przychodzącej wiadomości. Od niego. Proponuje wieczorny spacer, chce porozmawiać. Oczywiście, że wyjdę. Oczywiście, że znów posłucham opowieści o jego minionym dniu, a potem wejdziemy na tematy szersze, brudniejsze. Będę dla niego, calutka z gównianą świadomością, że nazajutrz to z tamtą panną się spotka i ją będzie całował, nie mnie.

Kiedy mówi­my:  Nie ro­zumiem   Bóg od­po­wiada:  Nic mnie to nie obchodzi .

teczowykropek dodano: 2 sierpnia 2013

Kiedy mówi­my: "Nie ro­zumiem", Bóg od­po­wiada: "Nic mnie to nie obchodzi".

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć