 |
|
chciał byś nie wiedzieć a najlepiej zniknąć, mam klucz dla ciebie chodź naprawimy wszystko, chodź naprawimy wszystko.
|
|
 |
|
nie łam się będzie dobrze wiem łatwo powiedzieć, ale lepiej mieć nadzieje niż siedzieć i nic nie mieć.
|
|
 |
|
mimo że do celu jeszcze daleko szczęśliwy jestem, że jak narazie dotąd doszedłem.
|
|
 |
|
nie ma zapasu sił chęci zaczynamy się różnić, przestajemy na tych samych falach nadawać.
|
|
 |
|
nie możemy przecież ciągle udawać, że jest dobrze.
|
|
 |
|
z biegiem czasu życie przestaje być proste. nie jest tak łatwo jak mogło by się wydawać.
|
|
 |
|
Powiedziała mu z łzami w oczach ''zdradziłam Cię '' po czym opuściła głowę rozpłakując się jak dziecko. Wiedziała że to koniec, że nie ma co liczyć na przebaczenie. Żałowała ponad życie, w tamtym momencie miała ochotę zdechnąć. Chłopaka zamurowało, zbladł, otworzył delikatnie usta jakby chciał coś z siebie wyduśić lecz bòl był silniejszy, ugią kolana i zemdlał uderzając głową o ziemię. Zabiła słowami ? Nie.. Bòg dał jej drugą szansę. Chłopak przebudził się w szpitalu nie pamiętając tamtego popołudnia.. Masz tylko drugi raz tego nie spierdol / sewuu
|
|
 |
|
On i ona, kochali się na zabój. Byli wzorem miłości, aż możnabyło zazdrościć. Pisali ze sobą po kilkanaście godzin dziennie a nocami musieli sie dosycać rozmowami telefonicznymi bo zawsze mieli sobie wiele do powiedzenia. Jedno uzupełniało drugiego i dzięki temu byli idealną parą lecz był jeden problem.. od dnia kiedy się poznali nigdy nie mieli okazji się spotkać. Nie przejmowali się tym, byli pewni że nic nie stanie im na drodze i bez względu na wszystko i tak się nie rozstaną. Nadeszła wielka chwila, dzień spotkania.. wszystko było zaplanowane, miasto, miesjce i godzina. Czekała na placu. siedziała na ławce. On spóźniał się o kilka minut. Dziewczyna niepokoiła się. Nagle podjechał chłopak na wózku inwalidzkim. -Przepraszam za spóźnienie ale nie mogłem podjechać pod chodnik. Nic nie odpowiedziała. Patrząc w martwy punkt wstała i odeszła z miesjca spotkania. Nie miał zamiaru za nią gonić.. powiedział sam do siebie - heh prawdziwa miłość ? Wstał i odszedł w przeciwną stronę / sewuu
|
|
 |
|
nie łam się - będzie dobrze. wiem, łatwo powiedzieć, ale lepiej mieć nadzieje niż siedzieć i nic nie mieć.
|
|
 |
|
nie ważne jak jest źle, a to że mamy w sobie nadzieje i myśli te, przeżyjemy bo weźmiemy w ręce życie, zaczniemy budować od podstaw, a jak sie zjebie coś, naprawimy to.
|
|
 |
|
mam wiarę, że wszystko mogę zmienić i sprawię że połączy to, co nas dzieli.
|
|
 |
|
to czego chcemy łatwiej osiągnąć wspólnie ale musisz jeszcze raz zaufać - wiem ze to trudne.
|
|
|
|