 |
|
wzbudzić nadzieje a potem z tego kpić, tak się nie robi jak z ludźmi chce się żyć, elo.
|
|
 |
|
pewne jest jedno słowa obracać w czyn, nie ma co obiecywać pustym gadaniem zbyć.
|
|
 |
|
lecz sam nie jestem święty bo w życiu różnie jest, czasami zawiodłem chociaż starałem się wiem.
|
|
 |
|
niby tacy twardzi, niby znali się na rzeczy. dziś już nie ma ich wśród nas, nikt nie zaprzeczy.
|
|
 |
|
niestety boli niespełniona obietnica, niełatwo jest wybaczać gdy ranne są uczucia.
|
|
 |
|
mówisz ze to 'nasz świat', zgadnij jakie mamy plany. wiesz czemu jest nasz? bo jesteśmy na nim sami.
|
|
 |
|
pamiętam momenty jak ze snu chwile, jest ich tyle, nawet jeśli często sens ich mylę.
|
|
 |
|
życie pierdol się, nie zatrzymasz mnie!
|
|
 |
|
posłuchaj mnie, ale źle nie oceniaj.
|
|
 |
|
na świat nic nie przyniosłeś - nic z niego nie zabierzesz.
|
|
 |
|
możesz zniszczyć drzewo, ale nie zniszczysz korzeni.
|
|
 |
|
czy warto się upijać, uczucie mija, jedno na milion, ono mija. teraz patrz na łzy, rozmazany makijaż.
|
|
|
|