głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika danaaa

Poczułam jego oddech na swojej szyi  jego dłonie na moich biodrach  jego miłość w moim sercu. Wszystko wróciło.   ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 16 stycznia 2012

Poczułam jego oddech na swojej szyi, jego dłonie na moich biodrach, jego miłość w moim sercu. Wszystko wróciło. [ ciamciaa ♥ ]

najgorszy jest pierwszy miesiąc  w którym musisz uświadomić sobie i przyzwyczaić że on już nie napisze  że nie czeka na Ciebie  że ma w dupie gdzie jesteś i co robisz  nie martwi się  nie będzie z Tobą rozmawiał i tak patrzył  nie będziesz miała oparcia w jego ramionach. Później jest lepiej  ale nie zajebiście.

awangardax3 dodano: 16 stycznia 2012

najgorszy jest pierwszy miesiąc, w którym musisz uświadomić sobie i przyzwyczaić że on już nie napisze, że nie czeka na Ciebie, że ma w dupie gdzie jesteś i co robisz, nie martwi się, nie będzie z Tobą rozmawiał i tak patrzył, nie będziesz miała oparcia w jego ramionach. Później jest lepiej, ale nie zajebiście.

ludzie nie rozumieją  że bycie innym  oznacza wyjątkowym.

comeback dodano: 16 stycznia 2012

ludzie nie rozumieją, że bycie innym, oznacza wyjątkowym.

 codziennie oglądam pokemony.  na którym?  na przerwach szkolnych!

wziuum dodano: 16 stycznia 2012

-codziennie oglądam pokemony. -na którym? -na przerwach szkolnych!

Witam Ciebie! Czołem! Cześć! Chodź na piwo  albo sześć.

wziuum dodano: 16 stycznia 2012

Witam Ciebie! Czołem! Cześć! Chodź na piwo, albo sześć.

I'm sexy and I'm polish.

wziuum dodano: 15 stycznia 2012

I'm sexy and I'm polish.

nie pokazuje smutku  cieszę się nawet powietrzem

awangardax3 dodano: 15 stycznia 2012

nie pokazuje smutku, cieszę się nawet powietrzem

brawa dla wziuum  w końcu usunęłam nr jego GG.

wziuum dodano: 15 stycznia 2012

brawa dla wziuum, w końcu usunęłam nr jego GG.

zapaliłeś mi przed oczami zapałkę  a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę  bez zawahania. kiedy spytałam co robisz  odpowiedziałeś  że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego  uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę  ale nie lubię być ironiczna.

abstracion dodano: 14 stycznia 2012

zapaliłeś mi przed oczami zapałkę, a następnie zgasiłeś palcami. chwilę później wsadziłeś rękę pod bluzkę, bez zawahania. kiedy spytałam co robisz, odpowiedziałeś, że chcesz się dorwać do mojego serca. spytany dlaczego, uznałeś że chcesz zgasić jego płomyk równie dosadnie co ten zapałki. podziękowałabym za troskę, ale nie lubię być ironiczna.

cały dzień oczekuję momentu  kiedy mogę zamknąć oczy  prymitywnie drżąc powiekami z obawy  że nie uda mi się przypomnieć rysów Twojej twarzy. marzę. marzę bez nadziei  ale z uśmiechem  że mogę Cię mieć chociaż w takiej postaci. zasypiam  starając się przypomnieć Twój zapach. kurczowo ściskając poduszkę prawie potrafię oszukać samą siebie  że przytulam właśnie Ciebie  że czuję Twoje kości miednicze  uwierające mnie w tył pleców. później najgorszy moment  budzę się  gwałtownie siadając na łóżku. po mojej koszuli ciekną strużkiem łzy. podnoszę powieki  wiedząc że znowu uciekłeś. spoglądam przez okno  siadając na parapecie. nie. najpierw odsuwam znicze  które mam przygotowane każdego dnia  żeby Cię odwiedzić. siadam obok nich i szepczę po cichu  żebyś dał mi chwilę na zebranie się i zaraz do Ciebie pędzę  żeby jak codzień zostawić ślady szminki na Twoim imieniu  wygrawerowanym na marmurowej płycie.

abstracion dodano: 14 stycznia 2012

cały dzień oczekuję momentu, kiedy mogę zamknąć oczy, prymitywnie drżąc powiekami z obawy, że nie uda mi się przypomnieć rysów Twojej twarzy. marzę. marzę bez nadziei, ale z uśmiechem, że mogę Cię mieć chociaż w takiej postaci. zasypiam, starając się przypomnieć Twój zapach. kurczowo ściskając poduszkę prawie potrafię oszukać samą siebie, że przytulam właśnie Ciebie, że czuję Twoje kości miednicze, uwierające mnie w tył pleców. później najgorszy moment, budzę się, gwałtownie siadając na łóżku. po mojej koszuli ciekną strużkiem łzy. podnoszę powieki, wiedząc że znowu uciekłeś. spoglądam przez okno, siadając na parapecie. nie. najpierw odsuwam znicze, które mam przygotowane każdego dnia, żeby Cię odwiedzić. siadam obok nich i szepczę po cichu, żebyś dał mi chwilę na zebranie się i zaraz do Ciebie pędzę, żeby jak codzień zostawić ślady szminki na Twoim imieniu, wygrawerowanym na marmurowej płycie.

są osoby  które tracimy pomimo naszych starań. są uczucia  które odczuwamy pomimo naszego sprzeciwu. są myśli  które kotłują się w naszej podświadomości pomimo naszej woli. są sytuacje  które mają miejsce pomimo naszych zamiarów. chcemy mieć wpływ na wszystko  nie mamy praktycznie na nic. życie byłoby przepełnione dennością  gdybyśmy mógl je rozplanować według naszych pragnień  a marzenia i rozmyślanie przed zaśnięciem byłyby zbędną codziennością zamiast abstrakcja.

abstracion dodano: 14 stycznia 2012

są osoby, które tracimy pomimo naszych starań. są uczucia, które odczuwamy pomimo naszego sprzeciwu. są myśli, które kotłują się w naszej podświadomości pomimo naszej woli. są sytuacje, które mają miejsce pomimo naszych zamiarów. chcemy mieć wpływ na wszystko, nie mamy praktycznie na nic. życie byłoby przepełnione dennością, gdybyśmy mógl je rozplanować według naszych pragnień, a marzenia i rozmyślanie przed zaśnięciem byłyby zbędną codziennością zamiast abstrakcja.

mam bekę zawsze  jak widzę was razem.   strippeer

wziuum dodano: 14 stycznia 2012

mam bekę zawsze, jak widzę was razem. / strippeer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć