 |
|
wydarzeń było parę co nie dało zasnąć ale, nie dam sobie wejść na głowę. wkurwienie a nie żale z każdym dniem więcej mam kogo trzeba to już znam mi wystarczy, nie narzekam idź popłakać sobie sam
|
|
 |
|
you can count on me like one two three and I know when I need it I can count on you like four three two :)
|
|
 |
|
łaże tu i ówdzie skupić się nie mogę mam problemów w kurwę, ze sobą, hajsem, bogiem
|
|
 |
|
wszystko się kiedyś kończy, albo się pierdoli kochanie
|
|
 |
|
za tym gonić, marzyć o tym, o to dbać. resztę pierdolić
|
|
 |
|
nie mam tu dla kogo żyć, tylko ty mi zostałeś
|
|
 |
|
nie byłem sobą albo może to własnie byłem ja i może to własnie tamte noce tak mi odmieniły twarz, dzisiaj nie wierze im, bo kurwa nie mam szczęścia
|
|
 |
|
chyba skumali, że za dobrze nie jest, coś tam podpowiadali mi, bym olał Ciebie, gdzieś tam po siódmym piwie, coś się zmieniło, zacząłem mówić sobie, że to między nami, to nie jest miłość
|
|
 |
|
chce otworzyć okno, lecz dopada mnie przepaść ta, kiedy zza żaluzji wita mnie pieprzony ciężar dnia, nie spałem nic wczoraj i nie zasnę dziś wcale i chyba zaraz z bezsilności trzasnę czymś w ścianę
|
|
 |
|
to moja historia.. dlaczego rozstałem się z tym, co kochałem, co nadal kocham i dlaczego wracam..
|
|
|
|