 |
|
czasami mam ochotę pierdolnąć drzwiami
pożegnać się z problemami
przecież śmiagam własnymi ścieżkami..
|
|
 |
|
"Czuje jak serce bije mi szybciej i spoglądam na dłonie i trzęsę się i kiedy dochodzę do okienka, nie mogę mówić. Chce czegoś, potrzebuje czegoś, muszę coś dostać. Cokolwiek. Po prostu mi to kurwa daj."
|
|
 |
|
co się stało z tymi, którzy byli przy moim boku? co się stało z nimi, dla nich łza w oku..
|
|
 |
|
siedzę znowu sama w mroku pośród czterech ścian w bloku, tylko ja i mój pokój wokół jebany NIEPOKÓJ I STRACH
|
|
 |
|
zgine z uśmiechem na ustach krzycząc głośno, że kocham to czego już nie ma
|
|
 |
|
nigdy nie byłam typem samotnika, dziś łapię się na tym, że ich unikam, dzień mija mi tak samo, jak wczoraj, miałam wyjść.. pierdole, odwołam he
|
|
 |
|
czemu znów uciekasz jak byłaś blisko? przynajmniej bliżej, a to już jakiś krok...
|
|
 |
|
znałem Cie chyba nie dość dobrze, nie kumałem tych Twoich potrzeb
|
|
 |
|
co mi się dzieje z sercem? niedługo skamienieje... popadam już w depresję, nie czuję nic kompletnie, żyję z dnia na dzień, w lustrze widzę wstyd, niszczę swoje sny, w którą stronę iść? nie wiesz o mnie nic, nie bierz mnie za wzór, nie chcesz ze mną być, nie jestem ze snu;)
|
|
 |
|
próbowaliśmy tyle razy, a teraz to przeszłość, chyba coś nam uciekło...?
|
|
 |
|
w spadku od życia dostałam puste serce i zepsute płuca, które mówią nie coraz częściej. jest OK w gruncie rzeczy rozum ponad materią, to tylko oddech może go nie być jest niebo, tysiące namiętności, zmysły mam nadwrażliwe, tysiące niedoskonałości, lecz wciąż uśmiech nigdy na silę
|
|
|
|