 |
|
piekło rodzi się ze zmartwień, wiesz, zbliżam się do niego, kiedy Ty ze mnie rezygnujesz, z mojego zbyt ciasnego serca..
|
|
 |
|
Miejsca, które dobrze znam mówią mi o Tobie, miejsca, w których nie ma nas mówią, że to koniec. Dokąd jeszcze mogę pójść by móc zapomnieć? Wszędzie lepiej jest niż tu bo nie ma wspomnień.
|
|
 |
|
nie dociera do mnie nic, to przecież bezsens mogę mieć wszystko, wiem, na co mnie stać, a nie umiem sobie z tym poradzić kurwa mać..
|
|
 |
|
mieliśmy sny, mieliśmy plany, mieliśmy siebie teraz to przeszłość zakopana w glebie poszło, teraz to do mnie doszło, że to już koniec ja zaciskam dłonie, idę w swoją stronę ciebie nie ma ze mną
|
|
 |
|
wiem, że idę do dobrego celu, ale poza tym moje życie to martwy punkt w dojrzałych decyzjach zawsze jestem słaba
|
|
 |
|
aby słów szczędzić wsadziła mu do ust język, klub pełny oni pomiędzy stęsknieni tańczyli dirty dancing
|
|
 |
|
dzisiaj w nocy obudziłem się z krzykiem, śniło mi się, że żyje
|
|
 |
|
co jeśli to setny raz, gdy umiera się na drugiego człowieka? co jeśli tym razem padło na ciebie?
|
|
 |
|
rano zazwyczaj budziłem się z twoim sercem w dłoni
|
|
 |
|
Kochać to być połową całości.
|
|
 |
|
ty jesteś moją najseksowniejszą porą dnia..
|
|
|
|