 |
|
Często robię na odwrót, pójdę tyłem, wyjdę przodem
Nakrzyczysz, że nie patrzę na drogę, jak jeżdżę samochodem
Będę płakać, gdy z rana zawieje od ciebie chłodem
Za to będę ważne lala, a nie beksa przed zachodem
Ale będę cię lubić, jak nikt nigdy
Podzielimy się tym brzydki światem fifty fifty
Codziennie będę na ciebie czekać
Przestanę uciekać, przestanę narzekać...
|
|
 |
|
Ze mną nie żartów, nie ma zabawy bez ryzyka
Twardo idę w tango, tańczyć nie będę walczyka
Zawołaj kierownika, nie zważam na ludzi ocenę
|
|
 |
|
Z etatem nie lubimy się zbyt, za bardzo lubię spać
Choć to podobno wstyd, ale powiem ci od razu
To niby malutka zajmuje całość łóżka, nie połowę
W dwa dni nam rozpieprzy całe środki finansowe
Czasem dni nie będą kolorowe
Roztrzęsę ci serce, głowę
Niby bezsilna, a ukłuję jak nikt słowem
|
|
 |
|
dzien czwarty za mna. nie tak fajnie biega sie samotnie, ale muzyka i wysilek pomagaja w oczyszczeniu umyslu. spojrzeniu na pewne kwestie zupelnie inaczej.
|
|
 |
|
You're my favorite kind of night
|
|
 |
|
Kłamstwo zabija przyjaźń, prawda zabija miłość. [Morgan Charles Langbridge]
|
|
 |
|
To się nazywa depresja. Z tym nie wygrasz. To zabierze ci wszystko. | "Pierwsza miłość"
|
|
 |
|
` czasami wspomnienia bardzo bolą. Przeważnie częściej niż czasami. / abstractiions.
|
|
 |
|
` przez niego teraz tak cholernie boję się miłości. / abstractiions.
|
|
 |
|
Tak się stało, trudno coś zrobić
przecież na siłę nie będziesz się prosić
szkoda, gdyż miało być inaczej
bywa, nie ta to złapie inną szanse
|
|
|
|