 |
|
słodka siostro jestem Twój, tylko Twój, tylko bądź przy mnie, trwaj, proszę Cię stój
|
|
 |
|
nikt nie chce być samotny, dziś chciałbym Cię przytulić, zwariować właśnie z Tobą, nie chcę się zamulić
|
|
 |
|
Nie widziałam Cię już od miesiąca. I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca. Lecz widać można żyć bez powietrza
|
|
 |
|
I jesteś cholernym wariatem, czyniąc mnie priorytetem, mimo tych czterystu kilometrów, które nas dzielą i za to właśnie tak nieopisanie Cię uwielbiam ~ chimica
|
|
 |
|
Brakuje mi Jego ust - lekkich muśnięć na moich wargach, szyi, brzuchu, udach. Dotyku samych opuszek palców czy zdecydowanego, intensywnego. Zawijania mnie w kołdrę, żebym nie zmarzła przez dwie minuty Jego nieobecności. Rozmów, wymieniania opinii, rozważania planów na przyszłość. Swobody, braku krępacji, nagości, najlepszego dotąd seksu. Tęsknię za Nim, z każdą rozmową coraz bardziej, skrupulatnie odliczając miesiące do kolejnego spotkania ~ chimica
|
|
 |
|
Może wtedy trzeba było ich posłuchać? Może nie powinniśmy się zdarzyć, a dzisiaj mniej byśmy cierpieli./esperer
|
|
 |
|
mieć świadomość swojej wartości i jej się trzymać / dalide
|
|
 |
|
niech wam żyły pozatyka hajs, kurwy
|
|
 |
|
nigdy nie stanę obok was, kurwy
|
|
 |
|
Cześć kochanie, dalej tu dla Ciebie jestem. Powiedz, czy pamiętasz mnie jeszcze?
|
|
 |
|
chce mi się rzygać, chce się znów napić, otwieram oczy i jestem sam
|
|
 |
|
wlewam do szklanki resztkę wódki, jestem pijany i stoję tak w kuchni
|
|
|
|