 |
|
wczoraj bylem kims innym dzisiaj jestem znowu soba
|
|
 |
|
Chcę odpocząć,to wszystko,odpocząć i trochę się przespać, a może trochę umrzeć.
|
|
 |
|
Żeby nam się udało. Żebyśmy byli siebie pewni. I żeby nie było żadnych podejrzeń. I żebyśmy mówili sobie wszystko.
|
|
 |
|
Po co to, kurwa? Dlaczego się w to wplątaliśmy? Czemu patrzysz na mnie teraz z tym wyrzutem? Bo zżera Cię zazdrość mimo ustalonego braku zobowiązań? Bo nie znosisz widoku mnie z nikim innym? Czemu nie mamy już dla siebie żadnego dobrego słowa? Bo za dużo sobie dopowiadasz? Bo nie masz pojęcia, że nie pozwalam innym choćby na pocałunek? Bo nic, kurwa, nie wiesz o tym, o ile bardziej niż zakładaliśmy, zależy mi na Tobie ~ chimica
|
|
 |
|
nie jestes moim gimbem, no to spadaj
|
|
 |
|
rzucam dolarami, bo wiem, ze moge, gardze truskulami bo wiem, ze moge
|
|
 |
|
nie widzisz nic poza soba, a potem dziwisz sie, ze nic nie jest spoko
|
|
 |
|
mówią, że kobieta zmienną jest, zmień to ej, zanim słowo "my" to będzie tylko przeszłość, wiesz
|
|
 |
|
zimna krew, aż parzy mnie w aortę, jak lodowata wóda z gwinta prosto w mordę
|
|
 |
|
otwieram wino ze swoja dziewczyna, kurwa czaisz
|
|
|
|