 |
|
zabrał serce i spierdolił, co dalej? ~`pf
|
|
 |
|
mi tak samo jak i Tobie, brakuje czasem pokory..
|
|
 |
|
i chociaż mówisz, że jest kurwą, to nie oddasz jej za nic.. ranicie się wzajemnie, ale tak, żeby nie zabić
|
|
 |
|
zbliża się wieczór, kolejny, bez Ciebie. do soboty coraz bliżej a My coraz dalej od siebie, nie sądzisz że to złe? delikatnie światełko na szafce nocnej oświetla mi pokój, przepełniony bólem i tęsknotą, gdybyś tylko otworzył do niego drzwi, wszystkie te uczucia buchnęłyby na Ciebie a Ty prawdopodobnie byś upadł pod wpływem ciężaru. spoglądam w różowawe niebo i wracam znów myślami na te schody, w tą ciemną dróżkę gdzie mnie całowałeś a gdzie trzymałeś za rękę i mówiłeś, że już niedługo. do soboty coraz bliżej a my przestajemy się znać, wiesz jak mnie to boli? gdyby tylko dało się przestać kochać tak szybko jak coś do Ciebie poczułam, tak szybko jak mnie przyjąłeś a chwilkę potem odepchnąłeś. co teraz? moczę usta w zimnej, malinowej herbacie, wtedy też pachniałam malinami, lubiłeś to. teraz, kiedy odchodzisz ze wszystkim co miałam - pożegnaj się, proszę.. ~`pf
|
|
 |
|
To nie tak, że nie pozwalam Ci zasnąć. To tak, że pragnę zasnąć obok Ciebie. / owa.
|
|
 |
|
ciężkie dni szczerze mówię Ci ja tak jak Ty wtedy śmieję się przez łzy i tak jak Ty jestem bezsilna, winna naszego bólu nie zabierze na siebie nikt inny
|
|
 |
|
czasami mam ochotę pierdolnąć drzwiami
pożegnać się z problemami
przecież śmiagam własnymi ścieżkami..
|
|
 |
|
"Czuje jak serce bije mi szybciej i spoglądam na dłonie i trzęsę się i kiedy dochodzę do okienka, nie mogę mówić. Chce czegoś, potrzebuje czegoś, muszę coś dostać. Cokolwiek. Po prostu mi to kurwa daj."
|
|
 |
|
co się stało z tymi, którzy byli przy moim boku? co się stało z nimi, dla nich łza w oku..
|
|
 |
|
siedzę znowu sama w mroku pośród czterech ścian w bloku, tylko ja i mój pokój wokół jebany NIEPOKÓJ I STRACH
|
|
 |
|
To nie był przypadek, że po naszej bliskości moje żebra przestały mnie boleć, dałeś mi ukojenie, to chyba nie był przypadek, że tak bardzo kiedyś chciałam Cię poznać a kilkadziesiąt godzin temu byliśmy jednością? To chyba nie był przypadek, że po tym wszystkim poczułam miłość, przesiąknęłam rozkoszą i radością. Cholera, to chyba nie był przypadek, że po ostatniej rozmowie w radiu pojawiła się piosenka o Flircie? Chyba zrozumiałam, że dla ciebie to była tylko chwila a ja czułam się jak w niebie mając Cię w ramionach, doszło do mnie, że chyba powinnam zniknąć, bo Ty się już nie odzywasz, a ja umieram z tęsknoty i żalu. Tego się nie zapomina. ~`pf
|
|
 |
|
"Wiesz? Dobrze, że Cię nie ma bo czasami bije mi.
Na łeb, który chowa się pod poduszką i śni.
Pytam sam siebie wciąż ile musi minąć dni.
Ile muszę łykać tych przepisanych na receptę świństw.?" Krasza .
|
|
|
|