 |
|
i nieważne ile razy ją zranił,
ile obietnic złamał i ile razy okłamał,
póki on kochał ją, a ona go, nieważne było to wszystko.
|
|
 |
|
przejeżdżam koło Twojego domu,
zgaszone światła mówią mi, że nikogo w środku nie ma,
w głowie pojawia się milion sytuacji i miejsc, w których teraz możesz być
oraz milion problemów, przez które możesz teraz przechodzić.
|
|
 |
|
"Wiesz. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że coś Ci umyka, dni lecą, a Ty nic nie robisz to nie jest fajnie. Pada deszcz, leje, może to czas dany na przezywanie w domach czegoś ciekawego? Chwila refleksji? Seks? Rozmowa z rodzicami?
Często robimy coś co nam się nie podoba, jest wręcz wbrew nam. Ale to robimy. Wiesz czasami mam wrażenie, że każdy mnie nienawidzi, że ludzie to wielkie robale, chciwe i chamskie. Mam wrażenie ulotności, jakby świat się zapadał. Czy robimy dobrze, czy ja robiędobrze? Palę, czasami piję. Nikogo nie kocham i w sumie jestem chamska, a Ty? Czy masz czego żałować, czy masz wady? Co chcesz zmienić? Uważam, że ludzie są genialnie skonstruowani. To potęga. I rozumiesz. Trzeba wiedzieć coś na ten temat żeby stworzyć piekielnie idealną postać, bynajmniej takie założenie jest. Nie jesteśmy ani idealni ani bez wad ani dobrzy. Świat pędzi, ludzie umierają. Myślę, że deszcz powinien być oczyszczeniem. Z grzechów czy coś."
|
|
 |
|
Obiecaj, że przez niego nie skończy się to, co budowałyśmy przez ostatnie dziesięć lat.
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam czego chcę. W jednym momencie potrzebowałam miłości, a następnie ją odrzucałam tłumacząc, że wolę cieszyć się wolnością i niezależnością.
|
|
 |
|
Jeśli być już złą dziewczynką, to naprawdę złą.
|
|
 |
|
drżyj na myśl o moim ciele,
wzdychaj wspominając miękkość mej skóry,
zaciskaj pięści patrząc na moją dłoń i innego.
|
|
 |
|
nigdy, przenigdy nie powiem chłopakowi pierwsza "kocham cię". zbyt bardzo boję się odrzucenia.
|
|
 |
|
oczy podpuchnięte. serce połamane jak paluszki w szkolnym plecaku. uczucia potargane jak pranie suszące się na suszarce przy wichurze. łez już brak, papierosów też. nadal chcesz wiedzieć co u mnie?
|
|
 |
|
co noc modliłam się by wrócił, a teraz gdy uznałam, że potrafię bez niego żyć sprowadziłeś go do mnie i zaraz zabrałeś. jestem na ciebie zła. nazwij mnie egoistką Boże, ale znowu złamałeś mi serce. nie chcę cierpieć. proszę cię tylko o jedno: opiekuj się nim, i przekaż jak bardzo go kochałam.
|
|
 |
|
Może i jest Twój, ale to moje imię wypowiada przez sen.
|
|
|
|