 |
|
ta sama dziewczyna, która się śmieje i dużo mówi, i wydaje się szczęśliwa, to również dziewczyna która może zapłakiwać się, gdy idzie spać..
|
|
 |
|
ta sama dziewczyna, która się śmieje i dużo mówi, i wydaje się szczęśliwa, to również dziewczyna która może zapłakiwać się, gdy idzie spać..
|
|
 |
|
piłaś kiedyś wino w 25 stopniowym mrozie, czułaś, że
odmarzają ci dłonie trzymając go za rękę, bo zapomniałaś
rękawiczek? czy kiedykolwiek ryzykowałaś wszystko, dosłownie
wszystko - dom, wolność, pieniądze, zdrowie by po prostu zobaczyć
jeden uśmiech na nie więcej niż pięć minut? więc mnie nie zrozumiesz.
|
|
 |
|
chciałabym zapomnieć, o tym co nas łączyło, co czułam do ciebie. chciałabym zapomnieć jak świetnie całujesz, jak przytulasz, i łaskoczesz. chciałabym zapomnieć, tylko po to, aby już więcej nie cierpieć widząc cie, i wiedząc, że możesz być tylko moim przyjacielem.
|
|
 |
|
kochała go. całymi dniami myślała o nim, o tym co robi, z kim teraz rozmawia, czy myśli o niej. a potem okazało się, że ma drugą. ładniejszą, starszą, z pięknymi włosami. nie powiedziała mu, że wie. czekała aż sam jej to powie. spotykali się dalej, rozmawiali.. dnia 21 sierpnia, gdy powiedział, że może to już czas na ich pierwszy raz, ona wybuchła jednocześnie śmiechem, jak i płaczem- to była jej specjalność. zawsze tak robiła. inaczej nie umiała.- popatrzyła się na niego zapłakanymi oczami jednocześnie uderzając go otwartą dłonią w twarz."nie skrzywdzisz mnie już więcej, nie pozwolę na to!" wykrzyczała biegnąc przez korytarz, kierując się do drzwi wyjściowych.
|
|
 |
|
.nie warto wypominać mężczyznom obietnic. i tak wszystkiego się wyprą.
|
|
 |
|
' może kiedyś nam się uda' - odebrała smsa. Zaczęła płakać. Chciała mu odpisać, jak cierpiała, jak ciężko jej było, jak go bardzo potrzebowała, jak pragnęła być tylko jego, jak go mocno kochała. ' Nigdy.' odpisała rzucając swoim IPhonem o szarą ścianę..
|
|
 |
|
deszcz spadł z jej pochmurnych tęczówek.
|
|
 |
|
kocham Cię to na pozór normalne.
|
|
 |
|
idę ulicą w głowie mi się kręci coś na wzór pijackich myśli,
wyciągam telefon i coś pisze, nie pytaj mnie dziś co i przez
jakie " u" zamknięte czy zwykłe. Obcasy wybijają nijaki rytm,
czyżbym pisała Ci, że Cię kocham wczoraj?
|
|
 |
|
nie żebym była zazdrosna, ale usmaż się w piekle szmato.
|
|
 |
|
i nagle się pojawiam,
i nagle cię nie ma,
i nagle piwo w ręce nic nie zmienia.
|
|
|
|