 |
|
nie wiem tak do końca kim jestem, wiem tylko że zbyt często bywam , bywam pod wpływem używek / nacpanaaa
|
|
 |
|
I nagle widzę go w tłumie,on,na pierwszy plan wyłania się fioletowy fullcap z pod którego nie sposób dostrzec barwy jego oczu,ale mi to niepotrzebne,dobrze wiem że i tak są przejarane.Dalej jego bluza,szerokie spodnie,słuchawki w uszach,sarkazm na twarzy,nie mogę oderwać od niego wzroku,nie liczy się to co dookoła,nie liczy się prawie potrącający mnie samochód gdy bezwiednie wyskakuję mu przed maskę,nie liczy się niebieskooki blondyn robiący dość śmiałe gesty w moją stronę.Dostrzega mnie,jest zaskoczony,wręcz zdezorientowany a przecież rzadko można ujrzeć go w takim stanie.Mijamy się,czuję jego ciało,jest blisko,zbyt blisko,chcę się zatrzymać,powinnam to zrobić,nie przecież nie mogę.Słyszę swoje imię,chwilowo zamieram,mój wyraz twarzy z niewypowiedzianym 'co jest''masz może ogień' pyta,głos lekko mu drży 'nie,przecież nie palę' 'no tak'i przeciągnięte 'sory'. Odchodzi,znowu,bez jakichkolwiek wyjaśnień,jak zawsze ,jak wtedy gdy byliśmy jeszcze razem /nacpanaaa
|
|
 |
|
jesteś skurwysynem, który tak wiele znaczy w moim życiu. / samowystarczalna
|
|
 |
|
.` Sztuką nie jest zapomnieć i odejść. Sztuką jest wybaczyć i żyć obok tego, który potrafił Cię zranić.
|
|
 |
|
.` I pamiętając, że ma zapomnieć - kochała dalej. I pamiętając, kochała i wiedziała że zanim wymaże z pamięci te wszystkie wspólne chwile, trzymanie się za ręce, to 'kocham' wypowiadane raz po raz, aby podkreślić moc więzi, upłynie sporo czasu. Nie chciała, aby upłynął. Chciała pamiętać że on jest, że zaraz przyjdzie, mocno przytuli i znów nazwie swoim kochaniem. On już nie wróci. Zakopał wielką miłość. Ale ona nigdy nie powie że był, bo chce pamiętać że jest.
|
|
 |
|
pamiętasz? kiedy rok temu pierwszy raz spadł śnieg byliśmy już razem. pamiętasz? byliśmy wtedy tacy szczęśliwi. pamiętasz? mówiłeś, że nigdy się nie rozstaniemy. pamiętasz? jak mówiłeś, że kochasz? pamiętasz? byłam wtedy na pierwszym miejscu. pamiętasz? wtedy jeszcze nie mieliśmy problemów. pamiętasz? miłość w moich oczach? pamiętasz? mówiłam, że Ci ufam. czas Nas zmienił, los nie dał szans na to by przeżyć ze sobą kolejną mroźną zimę. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Jeszcze przyjdzie czas na szacunek do starszych, posłuszeństwo i podawanie pomocniej dłoni. W tym momencie wolę być zimną suką plującą w twarz ochroniarzowi w klubie, zabawiającą się kolesiami, pijącą litry wódki paląc przy tym kolejnego szluga. I możesz zarzucić mi, że to nie prawdziwe życie. Masz rację, kochanie, to szkoła przetrwania, którą sama sobie zafundowałam. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
zostańmy we dwoje chociaż na chwilę, taką krótką. chce Cię lepiej poznać, chcę wiedzieć jaki jesteś naprawdę. nie chcę znać Cię tylko takiego jakim jesteś wśród znajomych. / samowystarczalna
|
|
 |
|
i znowu wjeżdżamy sobie na psychiki , znów krzyczymy jak bardzo się nienawidzimy , znów widok twojego cierpienia przyprawia mnie o mdłości ale mimo wszystko robię to dalej , wytykam Ci każdy nawet najmniejszy błąd , oskarżam Cię o wszystko , winię , nie przyjmuję kontrargumentów , a Ty ? Ty robisz to samo , nie jesteś wcale lepszy.Przypinasz mi łatkę tej złej , wrednej bezuczuciowej suki. Jesteśmy toksyczni , ja , ty , cały nasz związek. I po raz kolejny dostajesz w twarz tym samym pierścionkiem , który za kilka godzin znów włożysz mi na palec nie mówiąc już właściwie nic. Bo później już po wszystkim, po burzy naszych chorych emocji nie ma już słów jest tylko cisza , cisza która wyjaśnia wszystko , cały ten burdel w którym żyjemy. Kochamy się , jesteśmy swoim powietrzem ale boje się że pewnego razu najzwyczajniej w świecie zabraknie nam siły / nacpanaaa
|
|
|
|