 |
|
nie zadzwonię do Niego. nie, kiedy pretekstem jest usłyszenie Jego głosu, bo doskonale wiem, że po "słucham", które padnie z słuchawki, załamie mi się głos. rozłączę się, nie powiedziawszy Mu o tym, że czuję, jakbym miała zaraz rozsypać się na elementy wręcz mikroskopijnych wielkości, że wszystko wewnątrz mnie krzyczy żalem o to, iż nie daje żadnych znaków życia, podczas gdy każdy narząd choruje na tęsknotę.
|
|
 |
|
' - ale Ty schudłaś! jak Ty to robisz ?
- stosuje dietę ŻKM.
- ŻKM ?
- ŻRYJ KURWA MNIEJ! '
|
|
 |
|
' czy brakuje mi Go ? nie no skądże. '
|
|
 |
|
łudzę się. wciąż sobie wmawiam, że ciągłe zajmowanie czasu pozwoli mi zapomnieć. szukam tego największego biegu w życiu, adrenaliny, która obejmie całą moją psychikę tak, by nic więcej się w niej nie zmieściło. obieram priorytety, pochłaniam książkę za książką, z zapałem podchodzę do treningów. wypruwam z siebie siły tak, by zmęczenie pozwalało mi zasnąć natychmiast, bym nie leżała bezczynnie. rozumiesz - nie chcę mieć chwili, by móc pomyśleć, że w tym gnaniu nie wiadomo dokąd, jesteś mi potrzebny.
|
|
 |
|
Wcale nie chcę uciekać, chcę dać sobie radę, tylko za cholerę nie wiem jak .
|
|
 |
|
23:23. haha. nie rozśmieszaj mnie chłopcze. / rastabeejbe
|
|
 |
|
' jeżeli Cię nie potrzebuję , to dlaczego płaczę w poduszkę ? ' / estrellax3
|
|
 |
|
' niektórzy ludzie uzależniają się od innych, nie miałabym nic przeciwko temu, aby on uzależnił się ode mnie. ' / estrellax3
|
|
 |
|
' będziemy się mijać jeszcze jakiś czas. dziwnie pospieszać wzrok, żeby się odwrócił, przywoływać pogardliwe myśli, upadłe słowa. teatr maskowy. akt pierwszy, scena druga. że niby bez bólu. '
|
|
|
|