 |
|
słuchaj chłopcze, kiedy mówiłam że daleko Ci do mnie, nie chodziło o kwestię fizycznej odległości.
|
|
 |
|
Pozostało już niewiele do kolejnych Walentytek. zwyczajne , puste święto - a dla niektórych, jednak bardzo ważne. Dominuje tu Amor, odwieczny HeartKiller. Już to widzę, jak wszyscy ogarnięci szałem walentynkowych kartek, przewijają się przez sklepy kupując coraz to bardziej wyszukane. Zakochani, tulący się na przystankach autobusowych, całujące się pary na mostach i słodkie nastolatki trzymające za rękę swych chłopców. I wiecie co ? W tej chwili mam odruchy wymiotne.
|
|
 |
|
zagwostka odchudzania się - dlaczego gdy jesz coś tłustego przez trzy dni , to zrzucasz to trzy miesiące ? - odwieczne rozmyślenia mojej mamy.
|
|
 |
|
Tak jak każdego wieczoru, siadałam przed kominkiem , wpatrując się w tą tajemniczą magię. Dawał mi satysfakcję ciepła i czułości. Nie potrzebowałam nikogo innego, i to nie ważne że był już nic nie wartym, brzydkim kominkiem, był mój i to było najważniejsze. Nie używając słów potrafił wyraźnie wyrażać swoje uczucia, nic przy tym nie kryjąc. Był prawdziwy, szczery. Obojętny dla każdego, dla mnie - najważniejszy. Chwila - czy tematem tego monologu nadal jest kominek ?
|
|
 |
|
dlaczego był wyjątkowy ? bo nie mając żadnego kontaktu ze mną, potrafił wyczuć mój ból.
|
|
 |
|
a kiedy mama mówiła mi jaka to miłość jest nieobliczalna, zaskakująca, piękna i szczęśliwa, dlaczego do cholery nie wspomniała o jej wadach ?!
|
|
 |
|
wracaj do mnie nocami. wkradaj się bezszelestnie w moje sny i mieszaj, zawróć mi w głowie jak nikt inny.
|
|
 |
|
jeśli chodzi o Niego, to zdałam się na instykt, który ciągle mi mówi, że moje życie bardziej się spieprzy gdy się zakocham.
|
|
 |
|
była taka mała... 14 lat miała. ale wiesz co ? kochała mocniej niż sto tysięcy milionów luzi razem wziętych. zastanów się teraz dlaczego jej duszę ogarnęła rozpacz i chęć samobójstwa . nie wiesz ? nikt jej nie doceniał i pewnego razu chciała poczuć wiatr we włosach i zaznać szczęścia skacząc z 7 piętra. tym czynem zabiła miłość stu tysięcy milionów osób.
|
|
 |
|
położę kres generacji zabójców serc.
|
|
 |
|
I choć mam Ciebie, tak długo już, to od samego początku byłam samotna.
|
|
|
|