 |
Jest tak samo, może tylko trochę smutno I nie mówisz dobranoc, i nie mogę przez to usnąć I może trochę pusto, i znowu jest to rano I znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają...
|
|
 |
obiecałam sobie na początku naszej znajomości, że będę trzymała Cię na dystans, a kroki będę stawiała powolutku. niestety, nie wyszło. nici z moich zamiarów i postanowień. biegniemy z wysoką prędkością, zbyt wysoką. i boję się.. boję się, że przez ten niepohamowany i niechciany pośpiech rozbijemy się. a wiesz co jest najgorsze? że ja nawet nie umiem przycisnąć hamulców. nie umiem zareagować na znak 'STOP' i pędzę jak wariatka.
|
|
 |
czy Ty przypadkiem nie jesteś przedstawicielem łamaczy serc?
|
|
 |
- co Ci jest? - Ty mi jesteś.
|
|
 |
zdecydowanie wolę jak tracę kontrolę.
|
|
 |
jestem uzależniona od nierealnych marzeń.
|
|
 |
gdybym usłyszała, że kochasz kogoś innego po prostu bym odeszła, zniknęła z Twojego życia. przynajmniej wiedziałabym że jesteś szczęśliwy. myśląc o Tobie każdego dnia cieszyłabym się z tego, że żyjesz, uśmiechasz się i jesteś szcześliwy. ale wiedziałabym że już nigdy nie powiesz nic. jestem gotowa oddać Cię bylebyś tylko był szczęśliwy, a z drugiej strony nie potrafię z Ciebie zrezygnować, bo jesteś dla mnie wszystkim, a ja dawno temu wyczerpałam limit egoizmu na moją osobę. i będę Cię kochała przez tysiąc lat, a później kolejne i znowu.
|
|
 |
miłość nie istnieje, to tylko jeden wielki wkręt.
|
|
 |
wśród sterty śmieci, odnalazłam Ciebie.
|
|
 |
|
chodź kochanie, usiądź na moim łóżku i pozwól mi położyć głowę na twoich kolanach . albo połóż się obok mnie, przytul, pocałuj w szyję i wyszepcz, że kochasz . tyle mi wystarczy, aby dziś być szczęśliwą .
|
|
 |
i tylko obiecaj mi, że za jakieś pięć lat, gdy będziemy siedzieć w jakimś brudnym, tanim motelu z tandetnymi, czerwonymi zasłonkami w oknach, gdy będziemy kłócić się o ostatnią, zwykłą kanapkę z serem, podczas gdy w tle poleci unchained melody, a w małym telewizorku z jednym kanałem poleci któryś raz z rzędu ' uwierz w ducha' , po prostu obiecaj, że wyszeptasz mi wtedy do ucha, krótkie, magiczne : zostań moją żoną. ' obiecujesz? / tymbarkoholiczka
|
|
 |
kilkanaście fajek wypalonych w ciągu dnia, puste butelki po wódce schowane w pralce, zarzygane ciuchy, akcje jak z tanich filmów porno, nienawiść do ludzi, nienawiść do świata, łóżko pachnące beznadziejnym seksem i przekleństwa w ustach. zła osoba, zła córka? zgaduję, że to dojrzewanie. / tymbarkoholiczka
|
|
|
|