 |
pewnie siedzisz teraz i zastanawiasz się, jak mogłaś to zjebać. obwiniasz się, że to się rozpadło. płaczesz z bezsilności. też taka byłam, w końcu kochałam go. ale wiesz, nie dawaj mu tej satysfakcji. wstań, idź do lustra, pomaluj usta szminką i uśmiechnij się. pierdol to, on i tak wróci kiedy zobaczy, że jest dla Ciebie obojętny. wyjdź na śnieg, na środek ulicy, zacznij się śmiać. niech wszyscy widzą, że jesteś szczęśliwa. a kiedy przyjdzie, zaśmiej mu się w twarz i pokaż drzwi. bądź dziewczyną o której będą mówić jego kumple, klepiąc go w ramię 'Straciłeś ją'./ zarazjebne.
|
|
 |
nie daj życiu się, zapij smutki złe - olej smutki żale i baw się doskonale!
|
|
 |
nigdy nie przyszło mi do głowy, że nieobecność może zajmować tyle miejsca, znacznie więcej niż obecność.
|
|
 |
pierdole to jak mnie postrzegasz.
|
|
 |
I jeszcze miałam Ci powiedzieć, że jak z Tobą jestem to zawsze jest za mało czasu i jak już musimy się żegnać to czuję się tak jakby ktoś nas rozrywał na pół.
|
|
 |
Pamiętam dzień w którym cię poznałam, to wtedy urodziła się we mnie miłość, którą czuje tylko przy tobie. Będąc z tobą tyle czasu nauczyłam się, że tylko twój uśmiech potrafi rozświetlić mój dzień. Gdy jestem z tobą i patrzę ci w oczy mam wrażenie, że czas stoi w miejscu. Gdy mnie przytulasz czuje jak otacza mnie miłość, więc proszę nie opuszczaj mnie. Chcę patrzeć na ciebie, śnić o tobie, przytulać cię, chcę mieć cię blisko już na zawsze. Chciałabym aby nasz związek trwał już zawsze, ponieważ nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Po prostu jesteś dla mnie wszystkim i kocham cię najbardziej na świecie. Nie mogę się doczekać jak się zobaczymy bo strasznie się za tobą stęskniłam
|
|
 |
może moglibyśmy być dla siebie wsparciem i
mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie ?
|
|
 |
moja dusza pragnie Ciebie.
|
|
 |
Tylko Ty jesteś moim największym pragnieniem.
|
|
 |
część 4.Każdy dzień bez niego jest dla niej jak cholerny maraton, wiele razy chwytała za słuchawkę bo tak bardzo marzyła usłyszeć jego głos jednak wiedziała że nie może.Na dzień dzisiejszy nie wyobraża sobie dalszego życia bez niego, życia w niepewności co ją czeka, czy cokolwiek coś. Jest w nim tak zakochana że byłaby w stanie wybaczyć jego zachowanie. Tak, byłabym wstanie, tylko po to by móc być z nim razem. /vanilla07 - milka.
|
|
 |
część 3. Dziewczyna nie spodziewała się że ich kontakt urwie się z dnia na dzień, że będzie jedno wielkie nic. Przecież obiecał odzywać się jak tylko będzie mógł, ona czekała na jego telefon.Dziś mija pięćdziesiąty siódmy dzień a on nie zadzwonił, nie napisał. nie odpisał kiedy napisała co się dzieje.I powiedzcie mi co ta dziewczyna musi przeżywać żyjąc w niewiedzy co ją czeka, jak bardzo musi tęsknić. to jest niewyobrażalne dla Was. potem zdradze Wam dlaczego nie dla mnie. Wracając do niej, najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że postanowiła spęłnić swoją obietnice i zaczekać na niego, moze nie tyle co na niego ale na wrzesień, miesiąc w którym ma nadzieje że wróci i wszystko sie ułoży. Jest zbyt zakochana żeby się poddać.a może zbyt naiwna. Jednego czego może być pewna to tego że nie odpuści, nie przestanie czekać dopóki nie wróci i zobaczy go szczęśliwego z kimś innym.
|
|
 |
część 2.Chłopak odezwał się na drugi dzień a wtedy już każdego kolejnego dnia. Nie poptrafili przestawać pisać, dzwonić W zaledwie kilka miesięcy stali się dla siebie bardzo bliscy. Tak bliscy że postanowili być razem. I byli przez 5 miesięcy, zakochani w sobie po uszy.Po drodze mieli trudności ale zawsze byli w tym razem, do końca. Jednak nadszedł dzień w którym on musiał wyjechać na 3 miesiace. Przerażało ich to rozstanie, ale wierzyli że wytrzymają, że ich miłość jest tak wielka że przetrwa wszystko. Jednak oboje wiedzieli że będzie cięzko i że będą tesknili. Podczas ostaniego spotkania wyznali sobie że poczekają na siebie do września, że dalej chcą być razem. On wyjechał a ona musiała ułożyć sobie życie bez niego, dostała się do pracy, uczyła się, spotykała ze znajomymi. Doskonale wiedziała, że jakoś musi funkcjonować. Pierwsze dni odzywał się do niej ona do niego, potem mijały tygodnie a on coraz rzadziej odzywał się. Aż w końcu nastała cisza.cholerna cisza.
|
|
|
|