głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika czekoladowe.wspomnienia

Cz.3 Zawsze będzie znaczyć więcej od innych  ale chciałabym żeby przestał być najważniejszy. Chciałabym ruszyć do przodu bez względu na to  że wciąż nie wiem jak zrobić kolejny krok. Chciałabym pozwolić odejść mu z mojego serca  tak samo jak pozwoliłam odejść ze swojego życia. Chciałabym z ulgą przyglądać się temu  że buduje swoją przyszłość z kimś innym i cieszyć się  że jest szczęśliwy. Chciałabym zacząć nowy rozdział  bo stary już się zakończył i pora byłoby go pożegnać.   he.is.my.hope

namalowanaksiezniczka dodano: 4 sierpnia 2014

Cz.3 Zawsze będzie znaczyć więcej od innych, ale chciałabym żeby przestał być najważniejszy. Chciałabym ruszyć do przodu bez względu na to, że wciąż nie wiem jak zrobić kolejny krok. Chciałabym pozwolić odejść mu z mojego serca, tak samo jak pozwoliłam odejść ze swojego życia. Chciałabym z ulgą przyglądać się temu, że buduje swoją przyszłość z kimś innym i cieszyć się, że jest szczęśliwy. Chciałabym zacząć nowy rozdział, bo stary już się zakończył i pora byłoby go pożegnać. / he.is.my.hope

możesz być pewna  że lubią Cię tylko dlatego że jesteś łatwa.   sweetworld.

sweetworld dodano: 4 sierpnia 2014

możesz być pewna, że lubią Cię tylko dlatego że jesteś łatwa. / sweetworld.

Chyba zawsze już będę samotny  bo przestrzeń cenie ponad wszystko.

ejpatrzbrat dodano: 2 sierpnia 2014

Chyba zawsze już będę samotny, bo przestrzeń cenie ponad wszystko.

Nikt nie pokocha na osiedlach Cię mocno.   Ale jednak nie daję odejść  kiedy chcesz się odciąć.

ejpatrzbrat dodano: 2 sierpnia 2014

Nikt nie pokocha na osiedlach Cię mocno. Ale jednak nie daję odejść, kiedy chcesz się odciąć.

Tak tu szczekają kundle   Dla Ciebie kurwa  to jest buntem.

ejpatrzbrat dodano: 2 sierpnia 2014

Tak tu szczekają kundle Dla Ciebie kurwa, to jest buntem.

Piłam  bo chciałam utopić swoje smutki  ale teraz te cholerstwa nauczyły się pływać.

memoirs dodano: 1 sierpnia 2014

Piłam, bo chciałam utopić swoje smutki, ale teraz te cholerstwa nauczyły się pływać.

2. A to coś innego niż współcierpienie  jak się je na ogół rozumie. Na samą taką  choćby wyobrażoną  możliwość czułem  że chce mi się znowu żyć. Mówi pan  że to niemożliwe. Możliwe  że niemożliwe. Tylko wobec tego co powinno być miarą miłości? Jeśli pod tym nic nie znaczącym słowem pan i ja to samo byśmy rozumieli? Według czego mielibyśmy ją odczuwać? Według pożądania ciała? Ciało ma swój kres i dużo  dużo wcześniej  nim śmierć przyjdzie.

memoirs dodano: 1 sierpnia 2014

2. A to coś innego niż współcierpienie, jak się je na ogół rozumie. Na samą taką, choćby wyobrażoną, możliwość czułem, że chce mi się znowu żyć. Mówi pan, że to niemożliwe. Możliwe, że niemożliwe. Tylko wobec tego co powinno być miarą miłości? Jeśli pod tym nic nie znaczącym słowem pan i ja to samo byśmy rozumieli? Według czego mielibyśmy ją odczuwać? Według pożądania ciała? Ciało ma swój kres i dużo, dużo wcześniej, nim śmierć przyjdzie."

1. Musiałem ją nieraz prosić  żeby nie wstydziła się swojego ciała. Zawsze z lękiem spoglądała  czy na nią patrzę  kiedy się rozbierała. Zawsze było:    Zgaś światło.    Dlaczego?    Zgaś  proszę cię.    Ale dlaczego?    Nie rozumiesz?  Nie rozumiałem. Nie podejrzewała zapewne  że gdy patrzyłem na nią  jak się rozbierała  czułem coś takiego  jakbym stawał się bogatszy o wszystkie jej obolałości  o jej cierpienia  o jej przemijanie. Też wiele przeżyłem  lecz nie było to dla mnie takie ważne  jak to  czym ona była naznaczona. Nie  nie o to chodzi  że współcierpiałem z nią. Czy zresztą miłość potrzebuje współcierpienia? Chodzi mi o to  że odczuwałem jej istnienie jako moje istnienie. Pyta pan  co to znaczy? To  że jakby pan całe brzemię czyjegoś istnienia pragnął wziąć na siebie. Jakby pan pragnął tego kogoś w ogóle zwolnić z konieczności istnienia. Jakby pan pragnął za tego kogoś także umrzeć  żeby on nie musiał doświadczać swojego umierania.

memoirs dodano: 1 sierpnia 2014

1. Musiałem ją nieraz prosić, żeby nie wstydziła się swojego ciała. Zawsze z lękiem spoglądała, czy na nią patrzę, kiedy się rozbierała. Zawsze było: - Zgaś światło. - Dlaczego? - Zgaś, proszę cię. - Ale dlaczego? - Nie rozumiesz? Nie rozumiałem. Nie podejrzewała zapewne, że gdy patrzyłem na nią, jak się rozbierała, czułem coś takiego, jakbym stawał się bogatszy o wszystkie jej obolałości, o jej cierpienia, o jej przemijanie. Też wiele przeżyłem, lecz nie było to dla mnie takie ważne, jak to, czym ona była naznaczona. Nie, nie o to chodzi, że współcierpiałem z nią. Czy zresztą miłość potrzebuje współcierpienia? Chodzi mi o to, że odczuwałem jej istnienie jako moje istnienie. Pyta pan, co to znaczy? To, że jakby pan całe brzemię czyjegoś istnienia pragnął wziąć na siebie. Jakby pan pragnął tego kogoś w ogóle zwolnić z konieczności istnienia. Jakby pan pragnął za tego kogoś także umrzeć, żeby on nie musiał doświadczać swojego umierania.

Umiał wyznawać miłość  niestety  nie bardzo wiedział jak kochać.

chuckbezcenzury dodano: 30 lipca 2014

Umiał wyznawać miłość, niestety, nie bardzo wiedział jak kochać.

Skoro Ciebie nie ma obok   nie ma łez  nie ma słów które bolą.

memoirs dodano: 29 lipca 2014

Skoro Ciebie nie ma obok - nie ma łez, nie ma słów które bolą.

I co? Wstyd  możesz mi w oczy patrzeć?  Pierdole Twoje łzy  ale bez Ciebie nie zasnę. Nowej nie znajdę  inną Cię pokochałem.

memoirs dodano: 29 lipca 2014

I co? Wstyd, możesz mi w oczy patrzeć? Pierdole Twoje łzy, ale bez Ciebie nie zasnę. Nowej nie znajdę, inną Cię pokochałem.

http:  www.youtube.com watch?v=ocDlOD1Hw9k

memoirs dodano: 27 lipca 2014

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć