głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika czekoladowa_mamba

to miejsce było  jakby jachtem. przy każdym niepowodzeniu biegło się tam  wpadało do środka  odpływało wraz z pierwszą falą. zaprosiłam Go. wraz z zamaszystym ruchem ręki  mruknęłam  by wszedł ze mną  na mój pokład ucieczki. nie wiem dlaczego   może licząc  że teraz wszystko się zmieni  a pełne łez podróże  wtenczas przeistoczą się w przesycone romantyzmem? nieistotne  nie wyszło. dałam Mu tą wejściówkę  już na wieczność  nie biorąc pod uwagę  że z każdą próbą zapomnienia przeszłości i zrobienia kroku gdzieś naprzód  to On będzie uparcie brał w dłonie stery mojego życia.

definicjamiloscii dodano: 4 marca 2012

to miejsce było, jakby jachtem. przy każdym niepowodzeniu biegło się tam, wpadało do środka, odpływało wraz z pierwszą falą. zaprosiłam Go. wraz z zamaszystym ruchem ręki, mruknęłam, by wszedł ze mną, na mój pokład ucieczki. nie wiem dlaczego - może licząc, że teraz wszystko się zmieni, a pełne łez podróże, wtenczas przeistoczą się w przesycone romantyzmem? nieistotne, nie wyszło. dałam Mu tą wejściówkę, już na wieczność, nie biorąc pod uwagę, że z każdą próbą zapomnienia przeszłości i zrobienia kroku gdzieś naprzód, to On będzie uparcie brał w dłonie stery mojego życia.

prócz miliona doświadczeń  uczuć  przyjemnego łoskotu w brzuchu  zwątpień  sytuacji  zazdrości  krzyku  nieprzespanych nocy spędzonych na rozmowach  najwięcej wpakował w moje życie strachu. otulił nim wszystko począwszy od aspektu śmierci i rozstań  przez nałóg z którym się zmagał  skończywszy na moich kanapkach na drugie śniadanie.

definicjamiloscii dodano: 4 marca 2012

prócz miliona doświadczeń, uczuć, przyjemnego łoskotu w brzuchu, zwątpień, sytuacji, zazdrości, krzyku, nieprzespanych nocy spędzonych na rozmowach, najwięcej wpakował w moje życie strachu. otulił nim wszystko począwszy od aspektu śmierci i rozstań, przez nałóg z którym się zmagał, skończywszy na moich kanapkach na drugie śniadanie.

Pochłaniasz mnie a potem odtrącasz  Za nienawiść ku Tobie obwiniam siebie  Widzenie Cię zabija mnie teraz  Nie  nie zapłaczę na zewnątrz już nigdy więcej  Nigdy więcej

nikaa14 dodano: 2 marca 2012

Pochłaniasz mnie a potem odtrącasz Za nienawiść ku Tobie obwiniam siebie Widzenie Cię zabija mnie teraz Nie, nie zapłaczę na zewnątrz już nigdy więcej Nigdy więcej

Mówiłam Ci o wszystkim  otwierałam się i pozwoliłam wejść  Sprawiałeś  że czułam się szczęśliwa  po raz pierwszy w życiu  Teraz wszystko to co ze mnie zostało  było udawaniem siebie  Razem  ale rozdarci wewnątrz

nikaa14 dodano: 2 marca 2012

Mówiłam Ci o wszystkim, otwierałam się i pozwoliłam wejść Sprawiałeś, że czułam się szczęśliwa, po raz pierwszy w życiu Teraz wszystko to co ze mnie zostało, było udawaniem siebie Razem, ale rozdarci wewnątrz

Rozdarta na kawałki  nie mogę zaprzeczyć  nie mogę udawać  Po prostu myslałam  iż jesteś tym jedynym  Rozdarta głęboko wewnątrz  Ale nie wydaje mi się  abyś ujrzał łzy  które wypłakałam  Za tymi piwnymi oczyma

nikaa14 dodano: 2 marca 2012

Rozdarta na kawałki, nie mogę zaprzeczyć, nie mogę udawać Po prostu myslałam, iż jesteś tym jedynym Rozdarta głęboko wewnątrz Ale nie wydaje mi się, abyś ujrzał łzy, które wypłakałam Za tymi piwnymi oczyma

Wydaje się  jakbyś jeszcze wczoraj był częścią mnie  Zazwyczaj stałam dumnie  zazwyczaj byłam silna  Twoje ramiona wokół mnie  wszystko układało się dobrze  Po naszej myśli  jakby nic nie szło źle.

nikaa14 dodano: 2 marca 2012

Wydaje się, jakbyś jeszcze wczoraj był częścią mnie Zazwyczaj stałam dumnie, zazwyczaj byłam silna Twoje ramiona wokół mnie, wszystko układało się dobrze Po naszej myśli, jakby nic nie szło źle.

chodź jestem jak karzeł  mogę jak olbrzym kochać

comeonbejbe dodano: 2 marca 2012

chodź jestem jak karzeł, mogę jak olbrzym kochać

zastanawia mnie co myśli kiedy patrzy na mnie  uśmiecha się  a gdy pytam 'co jest?' odpowiada 'nic' i całuje mnie najczulej jak może

comeonbejbe dodano: 2 marca 2012

zastanawia mnie co myśli kiedy patrzy na mnie, uśmiecha się, a gdy pytam 'co jest?' odpowiada 'nic' i całuje mnie najczulej jak może

On nie rozumiał matematyki  ja   Jego osoby. Z czasem nauczyłam Go  jak wyłącza się czynnik spod pierwiastka  dodaje potęgi  wylicza kąt wpisany. On? Nauczył mnie kochać.

comeonbejbe dodano: 1 marca 2012

On nie rozumiał matematyki, ja - Jego osoby. Z czasem nauczyłam Go, jak wyłącza się czynnik spod pierwiastka, dodaje potęgi, wylicza kąt wpisany. On? Nauczył mnie kochać.

co noc  głaszczę swoje serce w formie pocieszenia. zapewniam  że wszystko wkrótce będzie dobrze  ułoży się. biedne  nie przywykło jeszcze do tego świata  do kłamstw.

definicjamiloscii dodano: 29 luty 2012

co noc, głaszczę swoje serce w formie pocieszenia. zapewniam, że wszystko wkrótce będzie dobrze, ułoży się. biedne, nie przywykło jeszcze do tego świata, do kłamstw.

skłaniasz się ku ostateczności. jesteś w stanie zacisnąć zęby  skrupulatnie udawać  że zapomniałaś i jest w porządku. wymazując przeszłość  zbliżać się do Niego  równocześnie grając na nowych zasadach oraz zapominając o starym układzie. zero uczucia w tym wszystkim. desperacja  by tylko znów poczuć Jego pełne usta.

definicjamiloscii dodano: 29 luty 2012

skłaniasz się ku ostateczności. jesteś w stanie zacisnąć zęby, skrupulatnie udawać, że zapomniałaś i jest w porządku. wymazując przeszłość, zbliżać się do Niego, równocześnie grając na nowych zasadach oraz zapominając o starym układzie. zero uczucia w tym wszystkim. desperacja, by tylko znów poczuć Jego pełne usta.

wnikał w detale. co mnie irytowało  wiele po mnie poprawiał  coś ulepszał. denerwował się chociażby  kiedy nie miał odpowiedniego papieru do zapakowania prezentu. wyblaknięte kolory  czy pomidor źle ułożony na serze żółtym  były jedynie początkiem Jego obsesji. wkrótce uznał  że Jego wygląd  ubrania  pokój czy czas  nie zasługują na mnie. zniknął  żegnając mnie pocałunkiem perfekcyjnie złożonym na policzku.

definicjamiloscii dodano: 29 luty 2012

wnikał w detale. co mnie irytowało, wiele po mnie poprawiał, coś ulepszał. denerwował się chociażby, kiedy nie miał odpowiedniego papieru do zapakowania prezentu. wyblaknięte kolory, czy pomidor źle ułożony na serze żółtym, były jedynie początkiem Jego obsesji. wkrótce uznał, że Jego wygląd, ubrania, pokój czy czas, nie zasługują na mnie. zniknął, żegnając mnie pocałunkiem perfekcyjnie złożonym na policzku.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć