 |
|
Life is brutal and is full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas so you must be czujny!
|
|
 |
|
dum spiro, spero. - póki oddycham, nie tracę nadziei.
|
|
 |
|
Twój potencjalny debilizm nie obliguje mnie do kontynuowania konwersacji z tobą.
|
|
 |
|
Kiedy widzę Twoją dziewczynę to mam ochotę dokupić Ci wiadro do tej szmaty.
|
|
 |
|
Twój wzrok rozkłada mnie na łopatko, chłopcze.
|
|
 |
|
Gdy Cię widzę to mam baterflaje w brzuchu.
|
|
 |
|
no masakra ogólnie, coś gadam, ale nikt nie kuma tematu, chyba już pora odpadam, opowieści z miasta fatum.
|
|
 |
|
jakaś laska chyba tańczy na rurce, chyba ma dałna, nikt nie będzie tutaj klaskał tej kurwie.
|
|
 |
|
chyba mam blanta w ryju, skandal to smutne, wiruje bania jakbym napierdalał wiadra po wódce
|
|
 |
|
cho na chwilę chluśniem, ale później idę i nie wyląduję nigdzie na domówce, czy chuj wie gdzie, w chałupie, w klubie, albo w dupie.
|
|
 |
|
w ogóle mam plan jak killer dojebać wszystkim po dupie.
|
|
 |
|
twoje marzenie się ziści, po prostu twój czas na miłość to jak na razie czas przyszły.
|
|
|
|