głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika czarna177

siedząc na parapecie ze słuchawkami w uszach  zastanawiam się: jak by to było gdybym była idealna?

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

siedząc na parapecie ze słuchawkami w uszach, zastanawiam się: jak by to było gdybym była idealna?

kiedyś zdasz sobie sprawę  że przyjaciel jest tą najważniejszą osobą w życiu.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

kiedyś zdasz sobie sprawę, że przyjaciel jest tą najważniejszą osobą w życiu.

nie przestane chodzić w luźnych koszulkach żeby wyglądać bardziej jak kobieta  nie przestane używać zwrotów kurwa  meega  ja jebie  zajebiście itp. nie przestane pisać zdań z małych liter. nie przestane słuchać GrubSona  nie przestane używać wulgaryzmów. nie przestane łazić z kumpelami i kumplami na piwo. ale wiesz  oboje wiemy że kiedyś będę bardziej dojrzała  skończę szkołę  ktoś zajmie moje miejsce żeby wkurwiać ludzi w mojej budzie  ja znajdę prace a tam nie przyjdę w za dużej bluzie z kapturem na głowie. zacznę pisać zdanie z dużych liter. zacznę nawet pić małą czarną. i kiedyś będzie tak  że nie przyjdę do domu  nie zamknę się u siebie w pokoju  nie położę się na łóżku z słuchawkami w uszach  jak to zwykle robię. pewnie dlatego  że moje dziecko powie mi 'chodź się bawić' albo 'mamo  jestem głodna'.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

nie przestane chodzić w luźnych koszulkach żeby wyglądać bardziej jak kobieta, nie przestane używać zwrotów kurwa, meega, ja jebie, zajebiście itp. nie przestane pisać zdań z małych liter. nie przestane słuchać GrubSona, nie przestane używać wulgaryzmów. nie przestane łazić z kumpelami i kumplami na piwo. ale wiesz, oboje wiemy że kiedyś będę bardziej dojrzała, skończę szkołę, ktoś zajmie moje miejsce żeby wkurwiać ludzi w mojej budzie, ja znajdę prace a tam nie przyjdę w za dużej bluzie z kapturem na głowie. zacznę pisać zdanie z dużych liter. zacznę nawet pić małą czarną. i kiedyś będzie tak, że nie przyjdę do domu, nie zamknę się u siebie w pokoju, nie położę się na łóżku z słuchawkami w uszach, jak to zwykle robię. pewnie dlatego, że moje dziecko powie mi 'chodź się bawić' albo 'mamo, jestem głodna'.

to właśnie oni  kiedy upadnę pomagają mi się podnieść  są zawsze blisko  wspierają  pomagają  doradzają  nie pozwalają mi się smucić  pocieszają  tłumaczą  nigdy nie wyśmiewają  nie olewają. są cholernie ważnymi dla mnie osobami. dzięki nim  wiem co to przyjaźń i staram się być taką dobrą przyjaciółką jak oni. kocham ich.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

to właśnie oni, kiedy upadnę pomagają mi się podnieść, są zawsze blisko, wspierają, pomagają, doradzają, nie pozwalają mi się smucić, pocieszają, tłumaczą, nigdy nie wyśmiewają, nie olewają. są cholernie ważnymi dla mnie osobami. dzięki nim, wiem co to przyjaźń i staram się być taką dobrą przyjaciółką jak oni. kocham ich.

najgorsze uczucie na ziemi  gdy nie potrafisz ocenić  opisać swojego stanu. gdy nie możesz płakać  ani się śmiać. takie otępienie...

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

najgorsze uczucie na ziemi, gdy nie potrafisz ocenić, opisać swojego stanu. gdy nie możesz płakać, ani się śmiać. takie otępienie...

rzucił deskę i przybiegł.     co ty tu robisz?  odgarnął sobie niesforną grzywkę.     potrzebuję Cię.   wbiłam wzrok w chodnik i niepewnie złapałam za kawałek jego koszulki miętoląc ją w dłoniach.   wiem  nie powinnam .. przepr ..  nie dokończyłam. nie pozwolił mi dokończyć. nawet nie zauważyłam kiedy połączył swoje usta z moimi. nie zważał na gwizdy swoich kumpli  tylko całował mnie z tą samą zachłannością co kiedyś.     do tej pory nie zapomniałem smaku twoich ust.  wyszeptał.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

rzucił deskę i przybiegł. -co ty tu robisz? -odgarnął sobie niesforną grzywkę. -potrzebuję Cię. - wbiłam wzrok w chodnik i niepewnie złapałam za kawałek jego koszulki miętoląc ją w dłoniach. - wiem, nie powinnam .. przepr .. -nie dokończyłam. nie pozwolił mi dokończyć. nawet nie zauważyłam kiedy połączył swoje usta z moimi. nie zważał na gwizdy swoich kumpli, tylko całował mnie z tą samą zachłannością co kiedyś. -do tej pory nie zapomniałem smaku twoich ust.- wyszeptał.

  czemu ty tak lubisz spacerować ?      wtedy rozwiązuje swoje zakręty życiowe.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

- czemu ty tak lubisz spacerować ? - wtedy rozwiązuje swoje zakręty życiowe.

pamiętasz jeszcze? kiedy przy pierwszym spotkaniu tak się siebie wstydziliśmy.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

pamiętasz jeszcze? kiedy przy pierwszym spotkaniu tak się siebie wstydziliśmy.

szłam wolnym krokiem z głową spuszczoną w dół. nuciłam sobie pod nosem kawałek jakiejś piosenki  którą zarazili mnie kumple i co chwilę nerwowo poprawiałam swoje długie włosy. kopałam pustą puszkę pepsi kiedy z kimś się zderzyłam. chciałam podnieść głowę i zobaczyć kto to  ale nie musiałam. tak dobrze znana mi fala perfum zalała moje nozdrza. uśmiechnęłam się i spojrzałam w górę. stał przede mną. stał w fioletowej koszulce  czarnych spodniach i czerwonych skejtach. jego czekoladowe oczy były wpatrzone w moją osobę  a ja miałam ochotę się na niego rzucić i ucałować.   wybacz.   wyjąkał cwaniacko śmiejąc się i wyciągając ku mnie prawą rękę. drżąc wyciągnęłam swoją i wtuliłam w jego. wplótł w moje chłodne palce i przyciągnął do siebie   a dalej? dopisz sobie sam bo mnie kurwa budzik zbudził oznajmując   że czas powrócić do rzeczywistości.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

szłam wolnym krokiem z głową spuszczoną w dół. nuciłam sobie pod nosem kawałek jakiejś piosenki, którą zarazili mnie kumple i co chwilę nerwowo poprawiałam swoje długie włosy. kopałam pustą puszkę pepsi kiedy z kimś się zderzyłam. chciałam podnieść głowę i zobaczyć kto to, ale nie musiałam. tak dobrze znana mi fala perfum zalała moje nozdrza. uśmiechnęłam się i spojrzałam w górę. stał przede mną. stał w fioletowej koszulce, czarnych spodniach i czerwonych skejtach. jego czekoladowe oczy były wpatrzone w moją osobę, a ja miałam ochotę się na niego rzucić i ucałować. - wybacz. - wyjąkał cwaniacko śmiejąc się i wyciągając ku mnie prawą rękę. drżąc wyciągnęłam swoją i wtuliłam w jego. wplótł w moje chłodne palce i przyciągnął do siebie , a dalej? dopisz sobie sam bo mnie kurwa budzik zbudził oznajmując, że czas powrócić do rzeczywistości.

od narodzin do 6 roku życia   bajka. od 6 do 10 roku życia bajko   dramat. dowiadujemy się że smerfy tak naprawdę nie istnieją. ani gargamel ze słynnym kotem klakierem  ani nawet gumisie  które posiadają magiczny eliksir z gumisiowych jagód. od 10 aż do śmierci   prawdziwa szkoła przetrwania. nie potrzeba nam żadnych szkół wojskowych. życie  końcówka podstawówki  gimnazjum  liceum.. to wystarczający trud. pojawiają się pierwsze rany na naszych maleńkich pompach w lewych piersiach. masa pytań. niewiadomych. litry łez z byle powodu. tęsknota. nienawiść. ale także i radość. przyjaźnie  a nawet i szczęśliwe miłości. studia. prawdziwe  dojrzałe związki. ślub. dzieci. praca. zostanie babcią dziadkiem. przekazywanie swoich poglądów wnukom. tak naprawdę całe nasze życia. od narodzin aż do śmierci to jedna wielka szkoła przetrwania  z którą połowa z nas sobie zwyczajnie nie radzi.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

od narodzin do 6 roku życia - bajka. od 6 do 10 roku życia bajko - dramat. dowiadujemy się że smerfy tak naprawdę nie istnieją. ani gargamel ze słynnym kotem klakierem, ani nawet gumisie, które posiadają magiczny eliksir z gumisiowych jagód. od 10 aż do śmierci - prawdziwa szkoła przetrwania. nie potrzeba nam żadnych szkół wojskowych. życie, końcówka podstawówki, gimnazjum, liceum.. to wystarczający trud. pojawiają się pierwsze rany na naszych maleńkich pompach w lewych piersiach. masa pytań. niewiadomych. litry łez z byle powodu. tęsknota. nienawiść. ale także i radość. przyjaźnie, a nawet i szczęśliwe miłości. studia. prawdziwe, dojrzałe związki. ślub. dzieci. praca. zostanie babcią/dziadkiem. przekazywanie swoich poglądów wnukom. tak naprawdę całe nasze życia. od narodzin aż do śmierci to jedna wielka szkoła przetrwania, z którą połowa z nas sobie zwyczajnie nie radzi.

  Kochanie. Uderzyłam się w paluszka. Strasznie boli. Pocałujesz?      Oczywiście.      A to przy okazji uderzyłam się jeszcze w usta..

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

- Kochanie. Uderzyłam się w paluszka. Strasznie boli. Pocałujesz? - Oczywiście. - A to przy okazji uderzyłam się jeszcze w usta..

Masz bardziej pomarańczowa tapetę  niż latarnia pod  którą stoisz.

blondynkaaa_00 dodano: 20 grudnia 2011

Masz bardziej pomarańczowa tapetę, niż latarnia pod, którą stoisz.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć