 |
|
Życie to tylko wybory kwestia wypadków.
A co jeżeli spotkaliśmy się tylko przypadkiem
i spadło na Ciebie i na mnie i co z tym zrobić -
ja nie odbieram, Ty nie dzwonisz zaplątani w fonii.
Który dzień który to już dzień dzień dobry
nie widzę siebie w twoich oczach widzę wciąż problem.
Mam wokół tych, którzy mi mówią, że jest miłość
to dlaczego siedzisz obok a jakby Cię nie było
|
|
 |
|
Dałam sobie wyciąć serce i nawet nie wiem, czy kiedykolwiek wróci na swoje miejsce. Minie tu tysiąc lat i nawet więcej,bo taka jest cena tego, że wybrałeś mniejsze zło.
|
|
 |
|
to miasto jest trochę za małe na pustą przestrzeń,
więc proszę, chodź i powiedz mi, że jesteś
|
|
 |
|
Mam unieść więcej niż mogę, mam unieść więcej niż ktokolwiek mógł,
tu teraz nic nie jest moje, usta szukają tylko Twoich ust i nie znajdują nic…
Krzyczę w ogień, choć brakuje już powietrza,
wszystko, co wiem dziś o Tobie nie pochodzi z jego serca
|
|
 |
|
To co czuję, to co wiem, wszystko co ważne jest w tobie.
Proszę, pamiętaj i bądź, spróbuj dogonić ten ogień,Chcemy siebie więcej, wychodzi coraz mniej...
Po co to wszystko?!
|
|
 |
|
Lekką ręką do chwil, sięgamy w tył
jak gdyby nigdy nic nie było
Udajemy, że w tym, ciągle jest dym
I ogień jak zepsuta miłość
|
|
 |
|
Niewiele widzę i rozumiem mniej
Dawno już po nas
Nie musisz robić już nic więcej
|
|
 |
|
od tak dawna nie widziałam Cię w moich snach, dziś zdecydowałeś się do niego przyjść? zatęskniłeś czy może litujesz się nade mną? siedzieliśmy na ławce, w ciemną noc, świeciło pełno gwiazd i wypowiadałeś czułe słowa, których tak dawno nie było słychać z Twoich ust. pamiętam Twoją musztardową bluzę którą nałożyłeś na moje zmarznięte ciało. czułam się spełniona, że byłeś blisko mnie, w zasięgu ręki i martwiłeś się o mnie, jak nigdy. budząc się, czuję jak spływają słone łzy, nie mogę się pozbierać, nie wiem co się stało. po chwili dochodzę do siebie i zdaje sobie sprawę, że to był tylko sen, piękny sen w którym byłeś bohaterem.
|
|
 |
|
pozwoliłam ci iść swoją drogą, ale tęsknie co dnia.
|
|
 |
|
bez pożegnania odszedłeś a wraz z Tobą znikły moje marzenia.
|
|
 |
|
nie dawaj znaku, że tęsknisz, że nie jest ci łatwo beze mnie. dobrze wiem, że wolisz żyć sam.
|
|
 |
|
gdzieś pośród gwiazd widzę Twoją twarz.
|
|
|
|