 |
serce to narząd? to musi być coś ponad, jakaś nieopisana materia. przecież narządu, jako rzeczy materialnej, nie da się tak po prostu zabrać, nie wyciągając nawet dłoni.
|
|
 |
I może teraz nie mam nic, przyjdzie taki czas gdy będę miała wszystko. ~Tambiickey
|
|
 |
po prostu nie chcę za tobą tęsknić tej nocy.
|
|
 |
co u mnie? pozmieniało się. już nie jestem tym samym dzieckiem, jakim byłam. dorosłam, wiesz? w większości uporządkowałam swoje nowe życie, w którym prawie nie ma dla ciebie miejsca. no właśnie, prawie. bo w pewnym małym stopniu wciąż jesteś w nim obecny. gdy widzę w tłumie twoje oczy lub wyłapię głos wśród rozmów to małe coś we mnie znów zaczyna przyspieszać. czyli jednak nie zniknąłeś n zawsze, bo gdzieś w nowej mnie, jest mały procent tej starej, która wciąż nie wyleczyła się z uczucia do ciebie. więc odejdź, proszę. daj mi wreszcie żyć życiem, o jakim marzyłam i zniknij, od tak. przecież oboje wiemy że jesteś w tym najlepszy. / md.
|
|
 |
niech w całym mieszkaniu śmierdzi spalenizną, a w koszu utworzy się stosik spalonych gofrów. niech dochodzi do wniosku, że musi przetrzymać je jednak krócej i w efekcie poda niedopieczone. niech wkurza się na "całe to chore gotowanie" i mierzy mnie poważnym wzrokiem, kiedy w spazmie śmiechu rozleję kawę, by po sekundzie, nie gniewając się ani trochę, pocałować mnie w czubek nosa. chcę jeść tą niedoskonałą mieszankę mleka, mąki, oleju, proszku do pieczenia, jajek... i miłości.
|
|
 |
na drugim plan schodzi to jak, z czym na sumieniu, czy z jointem czy szlugiem między palcami, z jaką przeszłością - po prostu masz być. masz być tutaj, bo ja jestem.
|
|
 |
o mnie się nie martw, mama , o mnie się nie martw,
możesz modlić się za mnie, bo o resztę nie dbam znów,
ciężko wiesz jakoś przestać pluć na to całe życie i wyciągnąć z serca nóż .
nie tak miało być wiesz, mama, znowu z rana padam na kolanach,
zamiast mieć plan, mam kaca
i zamiar dziś znów się schlać jak szmata
i nawiać stąd / właśnie tak, o mnie się nie martw
|
|
 |
Bądźmy tak dla siebie po co nam inni. ~Tambiickey
|
|
 |
miłosna anoreksja i bulimia uczuć. / md.
|
|
 |
jakby mi nie zależało nie myślałabym o tym jak Cię zraniłam, jakby mi nie zależało nie ryczałabym przez to po nocach, jakby mi nie zależało byłabym dla CIebie chamska tak jak Ądi dla mnie, jakby mi nie zależało nie przytulałabym CIę, jakby mi nie zależało nie czekałabym na jakikolwiek telefon od Ciebie codziennie by usłyszeć Twój głos, jakby mi nie zależało nie grałabym z Tobą w bilarda przez skype. i jakby mi nie zależało już dawno byśmy nie pisali ze sobą i się do siebie nie odzywali. Więc następnym razem nie pisz że mi nie zależy. ~Tambiickey
|
|
|
|