 |
|
Siedzę w fotelu. Miękkie futro psa ogrzewa mi stopy. Odpalam papierosa i zaciągam się. Tak mocno, że praktycznie czuję ból w płucach. Wciągam do siebie wszystkie te cholernie samotne sekundy. Cały ból. Wszystkie te farmazony, kłamstwa, gesty, pocałunki, dotyk… Każdą chwilę. Trzymam to na chwilę w sobie i wypuszczam. Ze zdwojoną siłą wszystko uderza we mnie. Kolejny raz. I kolejny. I jeszcze raz.|psychiczna_s
|
|
 |
|
po raz kolejny chcę do ciebie napisać. Że wczorajszy dzień mnie zabolał. Że czułam jak bardzo wolałeś ja ode mnie. Że uśmiechałam się przez cały wieczór tylko po to, żeby się nie rozpłakać. Że znowu oddałam ci się tylko po to byś na chwile poczuł, że jestem Twoja. |psychiczna_s
|
|
 |
|
Nie płacz, kurwa, nie płacz. To jest układ. Gra. Pamiętasz jeszcze, mała? Obiecaliście sobie}psychiczna_s
|
|
 |
|
uwięziona w ciele, torturowana przez umysł.
|
|
 |
|
Tak więc znów nastał dzień pełen tęsknoty za Tobą. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
ak kurewsko zapatrzona w Ciebie
I tak cholernie daleko do twojego serca. }psychiczna_s
|
|
 |
|
'Wszystko, co dobre, od początku ostrzega cię końcem A najlepsze żyje motylim życiem, zdycha gwałtownie ' }zaczytane
|
|
 |
|
Zabolało... Ale przecież ci nie powiem... }psychiczna_s
|
|
 |
|
subtelnie-miedzy-wersami.blog.pl
|
|
 |
|
Zdychaj serce. Nie chcę Cię. Ryjesz mi mózg i niszczysz wątrobę. }psychiczna_s
|
|
 |
|
Charakter... ponoć mam ciężki i trudny. Nie stawiam śmieci z przyjaciółmi na równi.
|
|
 |
|
wśród ludzi obojętnych na sztukę jesteś wariatem
|
|
|
|