 |
nie trudno jest powiedzieć światu, że już nie kocham,
że już nie będę płakać, że życie bez niego na pewno będzie lepsze.
potrafię to, naprawdę. schody zaczynają się wtedy, gdy chcę powiedzieć to jemu.
|
|
 |
Niczego tak w życiu nie byłam pewna,
jak tego, że odszedłeś już na zawsze.
Co czuję? Czy cierpię? Czuję ulgę,
zabrałeś ze sobą płacz i tą złą cząstkę mnie.
Witaj, szczęśliwe życie
I niech ona teraz zastępuje Ci mnie,
niech dba o Ciebie, niech dzwoni w środku
nocy z pytaniem "kochasz mnie?".
Może nawet wychodzic przez okno byleby
tylko się z Tobą spotkac. Niech spróbuje,
coś tak bardzo mi podpowiada, że w kochaniu Cię
nie będzie nawet w połowie tak dobra jak ja.
|
|
 |
Tyle Twoich słów w głowie ciągle mam,
tyle pięknych słów,
że uwierzyłam,
że już zawsze będzie tak.
|
|
 |
co roku gdy zdmuchuję świeczki z urodzinowego tortu, moje życzenie streszcza się do twojego imienia.
|
|
 |
nie wiem czym to było... ale nazywałam to miłością.
|
|
 |
to nie T - Mobile. tutaj chwile nas nie łączą.
|
|
 |
Twoje ostatnie "kocham" krąży w moich żyłach.
|
|
 |
rzadko sypiam, ponieważ boję się, że stracę coś cudownego.
|
|
 |
rok temu o tej porze też było chujowo.
|
|
 |
całuj mnie tak, jakbyś nienawidził, a pocałunek miał odebrać mi życie.
|
|
 |
nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. piwo to dopiero tragedia..
|
|
|
|