 |
chciałabym aby ktoś kiedyś stanął obok i powiedział, że decyzja była słuszna.
|
|
 |
poznać nowych znajomych, odzyskać starych przyjaciół, odświeżyć stare kontakty, wpisać kilka nowych ludzi do listy gg, dbać o miłość jakby dopiero co się zaczęła mimo, iż trwa już kilka lat, celebrować każdą z chwil - bo mimo, że jest ich milion to każda z nich jest tylko jedna.
|
|
 |
|
tak często zdarza mi się bluźnić.
|
|
 |
Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy — swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.
|
|
 |
W jej uśmiechu znajdowało się więcej promieni niż w całym słońcu. Te promienie wyciągały go z gęstniejącego cienia - ale on tego nie chciał. Mimo iż lubił ten uśmiech, to kochał cień.
|
|
 |
a wtedy nie liczył się kształt Jego ust a ich smak,
nie kolor oczu, a ich niesamowita otchłań;
wtedy liczył się On i ja.
I to, kim byliśmy, gdy byliśmy razem.
|
|
 |
Nie zapomnij dotyku moich dłoni,
smaku ust,
brzmienia głosu,
w zwyczaju mam wracać
|
|
 |
Do ostatniego tchu będziesz całym mym życiem.
|
|
 |
Śni mi się to co noc. Widzę Cię, widzę nas,
bez zmartwień, bez trosk. Szczęśliwych.
|
|
 |
Tysiące łez i wrzasków i kłótni i nieprzespanych nocy. Miliony wieczorów spędzonych samotnie przy tanim winie i paczce fajek. Setki przesłuchanych piosenek o nieszczęśliwej miłości i upodabniania się z jej głównymi bohaterami. Dziesiątki zerwań i oczekiwań w niepokoju czy nasze drogi jednak się zejdą. I jedna rzecz, jedna myśl, jedno bicie serca które zawsze kierowało nasze życie ponownie na jedną drogę. Najważniejsze, że przetrwaliśmy, prawda?
|
|
 |
Nie żałowała niczego. Nadal sądziła, że zrobiła by dokładnie to samo gdyby można było cofnąć czas. Cierpienie które aktualnie zżerało jej duszę było niczym w porównaniu z tymi kilkoma miesiącami szczęścia. Kochała jego i te wspomnienia, mimo że to wszystko było tylko przeszłością. Bez tych chwil jej życie byłoby niczym.
|
|
|
|