 |
|
wracasz do domu nad ranem. na ustach masz jeszcze smak wódki pomieszany z miętowymi gumami. wchodzisz do domu z podkrążonymi oczami ledwo trzymając się na nogach. omijasz zapłakaną matkę w szlafroku i udajesz się prosto do swojego pokoju. przekręcasz kluczyk i kładziesz się od razu na łóżku nie zdejmując butów. tak wygląda Twój co drugi dzień wakacji? nie. tak wygląda człowiek, który stracił kogoś ważnego. tak wygląda człowiek, który spieprzył wszystko, a teraz nie wie jak to naprawić. to człowiek, który stacza się na dno, aby się poddać.
|
|
 |
|
'jak narazie jesteśmy na etapie kolega koleżanka' przeczytała tą wiadomość wzieła tylko fajki i wyszła z domu. Była już coś po 1 w nocy a ona razem z bitami Pih-a i nawijkami Peji szła ciemnymi uliczkami, wdychając kolejne buchy.
|
|
 |
|
to wszystko dzieje sie raz to czego mamy sie bac?
|
|
 |
|
podetnij sobie żyły, przecież żyć nie warto, to kwestia chwili, widzisz w tym lekarstwo ?
|
|
 |
|
Gdybym był ślepy, niszczyłbym MC's breil’em
|
|
 |
|
albo pracuje, albo śpię, albo pieprzę cię
|
|
 |
|
co!? nie dosłyszałem, weź to powiedz jeszcze raz.
jak po 4 latach mówisz, że w ogóle mnie nie chcesz znać?
|
|
 |
|
otrząsam się z goryczy najlepszych wspomnień.
|
|
 |
|
a to co dzisiaj nas przerasta, już jutro będzie niczym.
|
|
 |
|
na zawsze? na zawsze to można sobie reke amputować.
|
|
|
|