głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cukiieereczek

nawet jeśli otworzę drzwi i będę kazać Ci się wynosić  gestykulując rękoma jak uciekinierka z zakładu psychiatrycznego  nie odchodź.

abstracion dodano: 12 grudnia 2010

nawet jeśli otworzę drzwi i będę kazać Ci się wynosić, gestykulując rękoma jak uciekinierka z zakładu psychiatrycznego, nie odchodź.

twierdzicie  że jesteście twardzi. a to my  nosimy nie wygodne szpilki przez które mamy dziesiątki odcisków  tylko po to  żeby nasze nogi wyglądały zniewalająco. to my musimy umierać z bólu przy wydawaniu na świat dzieci. my poddajemy się licznym zabiegom  'bo żeby być piękną  trzeba cierpieć.' to Wy podziwiacie nasze nogi  zacierając ręce. to Wy chcecie zostać ojcami i pragniecie podziwiać piękne i urodziwe kobiety. ale przecież to Wy   mężczyźni się dla nas poświęcacie i jesteście twardsi od niejednego kamienia. no pewnie.

abstracion dodano: 12 grudnia 2010

twierdzicie, że jesteście twardzi. a to my, nosimy nie wygodne szpilki przez które mamy dziesiątki odcisków, tylko po to, żeby nasze nogi wyglądały zniewalająco. to my musimy umierać z bólu przy wydawaniu na świat dzieci. my poddajemy się licznym zabiegom, 'bo żeby być piękną, trzeba cierpieć.' to Wy podziwiacie nasze nogi, zacierając ręce. to Wy chcecie zostać ojcami i pragniecie podziwiać piękne i urodziwe kobiety. ale przecież to Wy - mężczyźni się dla nas poświęcacie i jesteście twardsi od niejednego kamienia. no pewnie.

tak naprawdę to Wy   faceci jesteście nic nie warci. to od nas zależy istnienie każdego z Was. więc proponuję nam nie podskakiwać bo jeśli się zirytujemy to przestaniemy  rodzić dzieci. a uwierzcie  że wymarcie gatunku ludzkiego nie musi należeć do najprzyjemniejszych rzeczy.

abstracion dodano: 11 grudnia 2010

tak naprawdę to Wy - faceci jesteście nic nie warci. to od nas zależy istnienie każdego z Was. więc proponuję nam nie podskakiwać bo jeśli się zirytujemy to przestaniemy rodzić dzieci. a uwierzcie, że wymarcie gatunku ludzkiego nie musi należeć do najprzyjemniejszych rzeczy.

a to już dawno :P. teksty abstracion dodał komentarz: a to już dawno :P. do wpisu 11 grudnia 2010
a gdy będziemy mieć po 80 lat  podbiegnę do Ciebie ze swoim balkonikiem i stwierdzę  że skoro nie żyliśmy razem to chociaż umrzeć powinniśmy wspólnie.

abstracion dodano: 11 grudnia 2010

a gdy będziemy mieć po 80 lat, podbiegnę do Ciebie ze swoim balkonikiem i stwierdzę, że skoro nie żyliśmy razem to chociaż umrzeć powinniśmy wspólnie.

najbardziej bawią mnie wiadomości od jakiś palantów  twierdzących że złamałam im serce. żalą się bardziej niż kobieta podczas napięcia przed miesiączkowego. płaczą bo ich 'unikasz'. a później będą twierdzić  że oni jako płeć brzydsza i ten cholerny podgatunek ludzkości  są zdecydowanie twardsi i nie wiedzą co to łzy. rzucają się jakbyś co najmniej obiecała im trójkę dzieci  biały dom i swoją cnotę w pakiecie. takie problemy to do biura skarg i zażaleń  nie do mnie.

abstracion dodano: 11 grudnia 2010

najbardziej bawią mnie wiadomości od jakiś palantów, twierdzących że złamałam im serce. żalą się bardziej niż kobieta podczas napięcia przed miesiączkowego. płaczą bo ich 'unikasz'. a później będą twierdzić, że oni jako płeć brzydsza i ten cholerny podgatunek ludzkości, są zdecydowanie twardsi i nie wiedzą co to łzy. rzucają się jakbyś co najmniej obiecała im trójkę dzieci, biały dom i swoją cnotę w pakiecie. takie problemy to do biura skarg i zażaleń, nie do mnie.

przez całe życie dążę do tego  aby leżąc na łożu śmierci  ze świadomością że za parę sekund skończę swój byt  potrafić śmiać się do rozpuku łez.

abstracion dodano: 11 grudnia 2010

przez całe życie dążę do tego, aby leżąc na łożu śmierci, ze świadomością że za parę sekund skończę swój byt, potrafić śmiać się do rozpuku łez.

gdybym znała recepturę na eliksir pozbawiający szczęścia  podarowałabym Ci go w prezencie w małej buteleczce  życząc ironicznie wszystkiego  co najlepsze.

irresolute dodano: 10 grudnia 2010

gdybym znała recepturę na eliksir pozbawiający szczęścia, podarowałabym Ci go w prezencie w małej buteleczce, życząc ironicznie wszystkiego, co najlepsze.

wybiegła z domu  zraniona po raz kolejny przez mężczyznę jej życia. nie docierało do niej  jak mógł powiedzieć jej tyle bolesnych słów. nie zważała na mroźną temperaturę na zewnątrz. mając na sobie jego ogromną koszulkę  biegła niezdarnie po zaspach  co chwilę upadając na kolana. łzy powoli spływały po jej anemicznych policzkach. pod wpływem zimna zostawiały za sobą lodowate smugi. mimo gniewu  który czuła teraz do swojego ukochanego  najbardziej pragnęła  żeby za nią pobiegł i ogrzał w swoich męskich  bezpiecznych ramionach. żeby roztopił lód jej serca.

irresolute dodano: 10 grudnia 2010

wybiegła z domu, zraniona po raz kolejny przez mężczyznę jej życia. nie docierało do niej, jak mógł powiedzieć jej tyle bolesnych słów. nie zważała na mroźną temperaturę na zewnątrz. mając na sobie jego ogromną koszulkę, biegła niezdarnie po zaspach, co chwilę upadając na kolana. łzy powoli spływały po jej anemicznych policzkach. pod wpływem zimna zostawiały za sobą lodowate smugi. mimo gniewu, który czuła teraz do swojego ukochanego, najbardziej pragnęła, żeby za nią pobiegł i ogrzał w swoich męskich, bezpiecznych ramionach. żeby roztopił lód jej serca.

tylko On trzyma mnie przy życiu. jest moim prywatnym panaceum. moją morfiną. codzienną dawką tlenu. nadal nie rozumiesz  dlaczego jest dla mnie wszystkim?

irresolute dodano: 10 grudnia 2010

tylko On trzyma mnie przy życiu. jest moim prywatnym panaceum. moją morfiną. codzienną dawką tlenu. nadal nie rozumiesz, dlaczego jest dla mnie wszystkim?

bożonarodzeniowy poranek. w piekarniku wspólnie upieczony piernik. powietrze pachnące mandarynkami  a my zmarznięci po pasterce pod grubym kocem. migocące na tysiące różnych kolorów  lampki na mojej małej choince. nic mnie nie cieszy tak jak te małe świąteczne drobiazgi  a no i ten jeden nieco większy w postaci Ciebie.

abstracion dodano: 10 grudnia 2010

bożonarodzeniowy poranek. w piekarniku wspólnie upieczony piernik. powietrze pachnące mandarynkami, a my zmarznięci po pasterce pod grubym kocem. migocące na tysiące różnych kolorów, lampki na mojej małej choince. nic mnie nie cieszy tak jak te małe świąteczne drobiazgi, a no i ten jeden nieco większy w postaci Ciebie.

i gdybym rzeczywiście była na tyle mściwą za jaką mnie uważasz to właśnie podałabym Cię do sądu  zarzucając Ci  porwanie  zniewolenie  wykorzystanie i pozostawienie trwałych uszczerbków. wszystko względem mojego serca.

abstracion dodano: 10 grudnia 2010

i gdybym rzeczywiście była na tyle mściwą za jaką mnie uważasz to właśnie podałabym Cię do sądu, zarzucając Ci; porwanie, zniewolenie, wykorzystanie i pozostawienie trwałych uszczerbków. wszystko względem mojego serca.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć