 |
Pamiętam to jak dzisiaj. Wystarczyło ledwie 10 jego kroków,jakie zrobił w naszą stronę. Wystarczył jeden uścisk dłoni i jedno spojrzenie w błękitne oczy. Wystarczyło,że raz odgarnął brązowe włosy z czoła, wystarczyło jedno zdanie wypowiedziane jego głosem. Wystarczyło kilkanaście sekund i już byłam gotowa oddać za niego życie, kilkanaście sekund i już było po mnie.
|
|
 |
Nie wiem, mam chyba 2 osobowości i wcale nie chodzi o to,że jestem dwulicowa,bo nie jestem, chodzi o to,że kiedy Ty jesteś to jestem szczęśliwa,serio szczęśliwa i to szczęście cholernie mnie zmienia, a potem,gdy znikasz, to zaczynam sobie po prostu nie radzić, i zastygam,obojętnieje na wszystko, jestem taką zimną, nieszczęśliwą suką z papierosem w ręce, nie potrafiąca pokochać nikogo innego. Smutne,ale prawdziwe.
|
|
 |
Jeszcze tylko tydzień i wszystko zniknie,jeszcze tydzień i znowu stanę się osobą,której tak nienawidzę.
|
|
 |
|
Nie lubią mnie za wady , nienawidzą za zalety.
|
|
 |
She's weak and she's tired of feeling like this.
|
|
 |
|
a jak jest mi źle, to włączam muzykę, siadam na parapet i zanurzam się w przeszłości. w głowie mam burdel, dotyczący problemu, w którym utkwiłam, ale o nim pomyślę potem / isiak
|
|
 |
I opowiadam mu o sobie wszystko,wszystko co tylko kiedykolwiek pomyślałam,każdą najmniejszą tajemnice,wyciągam sekrety z najciemniejszego kąta umysłu i ubieram je w słowa i opowiadam mu co czułam za każdym razem gdy odchodził ode mnie,opisuje próby samobójcze,szpital i patrzę na jego minę, opowiadam mu o rozmowach z psychologiem, patrzę w najpiękniejsze oczy świata i widzę jak wypełniają się bólem,Boże kocham go, to jedyny człowiek na Ziemi,który uszczęśliwia mnie tak naprawdę, oddaje mu siebie, kawałek po kawałku, bo wiem,że niedługo odjedzie i chcę żeby zabrał stąd nie tylko siebie, ale także trochę ze mnie.
|
|
 |
Znasz to? Stajesz przed Nim, a On przyciąga Cię do siebie, bliżej i bliżej,wtulasz głowę w jego tors i wszystko inne przestaje istnieć,jesteście tylko wy otoczeni ramionami, wciągasz jego zapach głęboko w płuca,najgłębiej jak się da i zamierasz , nie poruszasz się,żeby niczym nie zakłócić tego momentu,czujesz jego oddech na karku i czujesz niewyobrażalnie mocno,ze właśnie tu jest Twoje miejsce,że po to się urodziłaś.
|
|
|
|