 |
|
Jeśli juz masz , odchodzić , to odejdź , ale tak już na zawsze , ale nie tymczasowo , mieszasz jej wiesz ?
|
|
 |
|
Były momenty, kiedy naprawdę było źle. Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Tęskniłam, alkoholem zajmowałam otaczającą mnie pustkę. I wiesz co? Cała sytuacja nie zmieniła się. jego nadal nie ma, krąg znajomych nadal jest bardzo zawężony. Z tym, że moje podejście jest inne. Nie chcę zamykać się w przeszłości. Bo po co? Trzeba być otwartym na nowości. Jestem przecież taka młoda. Mnóstwo jeszcze przede mną. Z uśmiechem czekam na lepszy czas.
|
|
 |
|
a jednak , czuł to samo co ja .
|
|
 |
|
Nie zależało mu na niczym. Kompletnie . Czy był bity , czy wyzywany , czy radosny , a może i szczęśliwy . Nie potrafił się do czegoś przywiązać . A jednak . Ona była tym niezwykłym wyjątkiem .
|
|
 |
|
A Ty powiedz kolego czy jesteś wart uwagi ? czy jesteś porządny ? a nie jak te tępe sagi , mam nadzieję , że jesteś z tych którzy warci są zachodu i żeby się spotkać z Tobą znajdę sto różnych powodów .
|
|
 |
|
Nie rozumiem słów, którymi mówią do mnie inni. Ich pragnień, ich gestów i wyrazów ich twarzy. Ich prawdy, ich szczęścia, chyba nawet ich marzeń.
|
|
 |
|
pierdolony mięsień w klatce piersiowej dyktuje mi warunki.
|
|
 |
|
jesteś mi potrzebny jak klawiaturze 'enter' ♥
|
|
 |
|
Pielęgnuj swoje marzenia. Trzymaj się swoich ideałów. Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz. Wielkie biografie powstają z ruchu do przodu, a nie oglądania się do tyłu. /P.C .
|
|
 |
|
Wykorzystajmy ten czas, póki możemy... To tylko kilka chwil... Ważne, by to, coś zmieniło w naszej obojętnej codzienności...
|
|
 |
|
Nie mam tyle wódki, żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
cz 1 . Pamiętam jak byliśmy tacy mali. Nikogo nie obchodziło jak wyglądamy, czy jesteśmy upaprani lodami, albo czekoladą.
Każda dziewczynka miała kucyki, a każdy chłopiec swoją piłkę. Każde kłamstwo wmawiane rodzicom było czymś nie dopuszczalnym.
Na urodziny dostawało się lalkę, albo samochód. Jedynym brzydkim słowem używanym przez nas było "kurde, cholera".
Każdy opowiadał "Mam takie same, ale trochę inne." Nie zaczęto jakiejkolwiek zabawy bez wyliczanki... A przyjaźń była trwalsza.
Niczego się nie wstydziliśmy. A teraz? Kłamanie rodzicom to dla niektórych norma.
|
|
|
|