 |
|
każdy może wcisnąć cancel.
|
|
 |
|
wszystkie problemy zamurować w ścianie.
|
|
 |
|
człowiek skurwiel to przy Tobie pikuś. // africa
|
|
 |
|
"smutna dziewczynka truje się smutną piosenką. w kółko. nabiera w siebie lodowatej śmierci, żeby wypuścić ją razem z łzami albo krwią. chciałaby teraz kochać się z edwardem, dianą, olgą, aleksandrem, samą sobą. nosić na ciele blizny z ich orgazmów. wypchać sobie poduszkę kosmykami z ich włosów. napisać wiersz na każdym z tych gładkich kręgosłupów."
|
|
 |
|
"Nie pamiętam już jak krzyczała cisza, zwykle to ja krzyczę, próbując ją zagłuszyć. Bo wiesz, czasem potrzebuję wieczorów gdy wychodzę, z torebką o zawartości 20 procentów, czerwoną szminką i lusterkiem na którym wydrapałam Twoje inicjały. I wcale nie idę się szmacić. Wtedy mam na imię Karolina, królowa bezsennych nocy i podkrążonych marzeniami oczu. Wtedy życie ma tysiąc wymiarów i milion luster, a ja w każdym z nich paznokciem wydrapuję Twoje inicjały. Nie mogę spać."
|
|
 |
|
zdecydowanie za dużo przeklinam i za dużo palę. za często płacze, i krzyczę. nawet nie wiem kiedy polubiłam ból.
|
|
 |
|
nie mówmy o problemach
załóżmy, że ich nie ma.
|
|
 |
|
uwielbiam po szkole wpadać do ciebie do domu, gdy nie ma twoich rodziców, leżeć z tobą 5 godzin na wielkim łóżku przytulając się, gilgocząc, i takie tam. kocham to.
|
|
 |
|
szczerze mówiąc, płakać mi się chce, kiedy sobie pomyślę, ze ostatni raz widze 3 klasy. kiedy przyszłam do tej szkoły rok temu, strasznie się bałam ich reakcji. mimo wszystko poznałam wiele osób, które zmieniły moje życie o 180 stopni. a za dokładnie 12 dni staniemy razem przed szołą, by się pożegnać, i przejść do następnej klasy. Przyjdą nowi, ale i mnie to czeka../przezrapwychowana
|
|
 |
|
nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej.
|
|
 |
|
z małych rzeczy czerp dużą radość.
|
|
 |
|
Tego dnia poszłam na poprawienie sprawdzianu z geografii. nie wiedziałam, ze On też tam będzie. gdy Go zobaczyłam miałam chęć się wycofać, i wrócić do swojej klasy. mimo wszystko przełamałam się i weszłam razem z nim do środka. kiedy nauczycielka poprosiła nas byśmy usiedli razem, myślałam, ze nie wytrzymam. idąc do ławki wybełkotałam tylko 'nie ogarne tego'. nagle z Twoich ust padło 'dasz radę'. Dobrze wiedziałeś, jak bardzo te słowa mi zawsze pomagały. kiedy dostaliśmy zadania, próbowałam twarz zakryć włosami, byleby się skupić. Nie pomogło.kiedy wyszedł z klasy, zaraz po nim oddałam swoje wypociny. zamykając za sobą drzwi, nie mogłam zrozumieć czy to drządzenie losu, czy po prostu tak musiało być. odwracając głowę, zobaczyłam, ze jeszcze tam stoi. szybkim krokiem, z łzami w oczach pobiegłam do klasy. może to glupie, ale nawet taki szczegół rusza coś we mnie../przezrapwychowana
|
|
|
|