 |
|
widzisz diament. podziwiasz go. jest dla ciebie nieosiągalny, ale i tak o nim marzysz. wiesz, że nie możesz go mieć. po pewnym czasie diament zbliża się do ciebie. możesz go dotknąć. objąć. pocałować. przytulić. kochać. potem stajecie się nierozłączni, jak diament w pierścionku na palcu kobiety. jesteście wszędzie razem, śpicie, jecie, odpoczywacie. cały czas razem. potem diamentowi zachciewa się innej osoby, a inna osoba pragnie diamentu tak jak ty kiedyś. patrzysz jak odchodzi do innej, lecz nic nie możesz zrobić. dalej go pragniesz, lecz wiesz że to już twój problem. on o tobie zapomniał. wiesz.. takim diamentem jesteś ty!
|
|
 |
|
"Spotkałem dziewczynę, która nienawidziła świata - jej ciało było używane do sprzedawania jej duszy
Za każdym razem oni łamali ją i jej płacili - jej serce roniło łzy i opuszczało ją w bólu
Nigdy nie odkryłem jak ona przetrwała, z całym tym smutkiem który nosiła w sobie
Nigdy nie odkryłem jak kłamie z uśmiechem na twarzy i ukrywa swe zadrapania"/seether-love her
|
|
 |
|
zaczynam cie nienawidzić, chociaż nie przestaje kochać.
|
|
 |
|
wiele poważnych rozmów mnie czeka. wiele decyzji do podjęcia. wiele wyrzeczeń. wiele zmarnowanych marzeń. ale trudno. tak trzeba. tak chciał Bóg.
|
|
 |
|
Co się z nami stało, ziomek?.. / przezrapwychowana
|
|
 |
|
Wiesz, widzę jak się zmieniłam. Zamiast rudych włosów, jeansów i obcisłych bluzek, chciałabym stanąć w lustrze i widzieć tam blond dziewczynę w szerokich dresach i koszulce. Martwić się złamaną nogą, nie złamanym sercem. Mieć tą świadomość, że chłopak, którego kochasz jak brata, jest twoim przyjacielem, nie frajerem, który zostawił cię pare miesięcy temu. Zamiast szluga, mieć w ustach lizaka, a zamiast wódki sok pomaranczowy. Mieć charakter trudny do złamania. I przyznaję dziś rację ludziom, którzy mówili, ze gimnazjum zmienia człowieka. / przezrapwychowana
|
|
 |
|
Są tacy ludzie, że nie wiem co Ci by zrobili,ale zawsze im wybaczysz, i nadal będziesz ich kochać.Ja takich ludzi nazywam braćmi...a braci się nie traci. Co prawda są chwile , w których myślisz, że wszystko legło w gruzach.Nie możesz podnieść się przez wiele dni, tygodni, a czasem tak bywa, że i miesięcy...Ale trzeba mieć ten 1 % nadziei i wierzyć, że się ułoży... że będzie lepiej...No ale wiara i nadzieja i nawet miłość potrzebują pomocy czynu...Bo przecież jeśli będziemy siedzieć z założonymi rękami to szczęście samo nie przyjdzie./igool
|
|
 |
|
Co jakiś czas się zamyślasz i trochę smutniejesz, a potem wracasz na ziemię i wraca uśmiech. Pokazujesz, że niby jest okej. /kolega.
|
|
 |
|
..głupie chinole, ale przynajmniej dobre zupki mają!/ hauhsua kolega xd
|
|
 |
|
jest po pierwszej w nocy, a ja leżę skulona w kłębek na łóżku myśląc. błyski burzy robią mi za lampkę, a grzmoty za melodię. myśli rozpraszają się jak dźwięk grzmotów. każda kolejna myśl jest tak samo traktowana. po błyszczy sobie pobędzie w centrum uwagi, i z hukiem cieka. znika. zastanawiam się czy naszą miłość można porównać do burzy? na początku była cisza. potem błysk- i wszystko się zaczęło. huk-wszystko rozleciało się, a na końcu znów została cisza. cisza- to ona boli najbardziej.
|
|
 |
|
15 lipca 2011- odpuszczam już sobie ciebie. tak, to właśnie dzisiaj mija trzeci miesiąc od naszego pierwszego pocałunku. nie chcę już więcej cierpieć! zapominam. dorośleję.
|
|
|
|